Moje życie nauczyło mnie prosić i przyjmować pomoc – wywiad z Beatą Potocką – założycielką Pomorskiej Fundacji na Rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej

Staramy się pomagać dzieciom z niepełnosprawnościami, które straciły możliwość wychowywania się ze swoimi biologicznymi rodzicami. Wspierać rodziców zastępczych i adopcyjnych promując ten szczególny rodzaj rodzicielstwa - mówi Beata Potocka, która od 12 lat pełni funkcję rodziny zastępczej oraz prowadzi Rodzinny Dom Dziecka.

Emilia Bartosiewicz – Brożyna: Zawsze chciałaś aby Twój dom był pełen dzieci?

Beata Potocka:  Nie. Chociaż, już jako młoda osoba, wiedziałam, że będę rodziną zastępczą. Mając dwadzieścia parę lat udałam się na pierwszą rozmowę w tej sprawie. Jednak wówczas uznałam, że nie jestem jeszcze gotowa. To się zmieniło kilka lat później. Mając trzydzieści sześć lat przyjęłam pierwsze dzieci.  

EBB: Kiedy zdecydowałaś, że chcesz przyjąć dzieci z niepełnosprawnościami? Co wpłynęło na Twoją decyzję?

BP: Decyzja o przyjęciu dzieci z niepełnosprawnościami zapadła kilka lat temu. Nie mogę odnieść się do żadnego konkretnego wydarzenia. Zwyczajnie, że dowiedziałam się o istnieniu wspaniałego dziecka, które potrzebowało domu. Przy każdym kolejnym było tak samo. W moim życiu pojawiało się potrzebujące dziecko, a ja odpowiadałam na tę potrzebę. 

EBB: Jak dużą obecnie stanowicie rodzinę?

BP: Liczną, a dokładnie ośmioosobową – ja i siedem córek oraz pies. Sądzę, że nie jesteśmy jeszcze w komplecie. Już kilka razy pytana o to – ile mam dzieci – odpowiadałam ośmioro. Niedawno ten sam błąd popełniła jedna z moich córek. Może to coś znaczy? (uśmiech).

EBB: Jak radzisz sobie na co dzień? Jak działa u Was podział obowiązków?

BP: To bardzo dobre pytanie. Każdego dnia jest dużo zadań do wykonania. Pomagają mi najstarsze córki. Młodsze są zależne, trzeba wykonywać przy nich niemalże wszystko. Moje życie nauczyło mnie prosić i przyjmować pomoc. Wokół nas są ludzie, na których mogę liczyć. Między innymi Beata Block, która jest członkinią Lady Business Club. W najgorszym momencie pandemii wspierała nas w niezwykły sposób. Jest ważną osobą dla naszej rodziny od wielu lat. 

Dla naszego, dobrego funkcjonowania potrzebny jest bardzo dokładny plan. Często program dnia jest zagospodarowany co do minuty. Ważne jest także elastyczne podejście do tego planu. W każdej chwili zdrowie lub zachowanie moich dzieci, może spowodować, że cała misterna konstrukcja może runąć. I muszę być na to gotowa, co bywa trudne, ale możliwe jest też spokojne przyjmowanie nieoczekiwanych zwrotów akcji.  

EBB: W jakich projektach dodatkowo bierzesz udział?

BP: Nie jestem typem kobiety, której wystarcza praca w domu. Trochę pracuję zawodowo. Jestem wykładowczynią na Uniwersytecie Trzeciego Wieku, pracuję głównie z kobietami, co bardzo lubię. Ponadto, angażuję się w rozmaite działania społeczne, które są związane z dziećmi z niepełnosprawnościami. Prowadzę Pomorską Fundację na Rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej. Jestem przewodniczącą Koalicji na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej – to związek stowarzyszeń skupiający lokalne i ogólnopolskie organizacje, którym blisko do spraw dzieci, wychowujących się poza rodzinami biologicznymi.

Zazwyczaj uczestniczę także w różnych, jednorazowych przedsięwzięciach. Niedawno zakończyłam pracę nad tekstami, które powstawały przez miesiące pandemii. Zostałam zaproszona do współpracy przy niezwykłym projekcie „Dzieci z  nie-miejsc”, który był realizowany przy instytucje Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego. Mam nadzieję, że efekty naszej pracy będą widzialne i słyszalne już wkrótce. Kilka projektów jest w trakcie realizacji.      

EBB: Powołałaś do życia Pomorską Fundację na Rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej. Jakie ma ona założenia i zadania?

BP: Przede wszystkim, pomagać dzieciom z niepełnosprawnościami, które straciły możliwość wychowywania się ze swoimi biologicznymi rodzicami. Staramy się wspierać dzieci, rodziców zastępczych i adopcyjnych, promować ten szczególny rodzaj rodzicielstwa, a ostatnio także wspierać rodziców biologicznych. To cztery filary naszych działań, w ramach których realizowane są różne projekty. W ostatnim czasie ważnym zadaniem jest dla mnie projekt Gdyńscy Rodzice Rodzicom, który ma służyć wszystkim wychowującym dzieci z niepełnosprawnościami. Kilka dni temu była premiera naszego poradnika, który został wydany w ramach tego projektu. Ponadto oferujemy konsultacje i wsparcie merytoryczne dla rodziców. Ten projekt realizuję wspólnie z innymi organizacjami pod przewodnictwem Gdyńskiego Centrum Zdrowia. Jest też wiele działań realizowanych przez Fundację przy wsparciu lokalnego (i nie tylko) biznesu.

Niebawem trzeci finał naszej akcji 100% piękna, która jest dedykowana mamom zastępczym i adopcyjnym. Bardzo lubię to wydarzenie. Robimy coś fajnego razem. Każdy dokłada swoją cegiełkę. To niezwykłe doświadczenie pracy z wrażliwymi ludźmi.     

EBB: Napisałaś książkę, wzięłaś udział w nagrywaniu kilku filmów krótkometrażowych. Jak znajdujesz na wszystko czas?

BP: Nie wiem (uśmiech). Sama się czasem zastanawiam. A poważnie, to staram się dobrze wykorzystywać czas i planować. Moje dzieci mają sporo godzin terapii w tygodniu, a ja muszę na nie czekać. Czekając piszę, przygotowuję, planuję, dzwonię. Sporo ułatwiła pandemia. Wiele ważnych spotkań zaczyna się o 21.00. Moje dzieci już wtedy śpią. Muszę być w domu, ale mogę się łączyć i pracować. Łączenia na zoom dają też możliwość odbywania spotkań z osobami z różnych miejsc bez konieczności częstego podróżowania – dla mnie to możliwość uczestnictwa w czymś wcześniej niedostępnym.    

Odnosząc się do filmów bardzo zachęcam do obejrzenia filmu Ja Nikola. To dokument o mojej córce, który warto zobaczyć. Zwłaszcza przed świętami. Czasem trzeba się zatrzymać i zobaczyć co jest ważne. A czasem, gdy nie ma się siły lub inspiracji spojrzeć na innych. Nikola zachwyca, wzrusza, pobudza do refleksji i fascynuje.  

EBB: Jakie są Twoje plany na przyszłość?

BP: Plany, zaczynają się od marzeń. Teraz marzę o domku na Kaszubach, który będzie służył moim dzieciom latem, ale który będzie także służył Fundacji i innym dzieciom z niepełnosprawnościami. Wiem już gdzie, wiem jak i co będziemy robić. Pozostaje sprawa finansów, ale wierzę, że wszystko uda się zrealizować. Innym marzeniem, a w zasadzie planem jest uruchomienie centrum wspierania rodzin, które przyjęły dziecko z niepełnosprawnością. Jestem przekonana o konieczności stworzenia takiego miejsca, zakładam, że się uda.  

EBB: Jesteś niezwykłą kobietą. Co czujesz, jak tak o Tobie mówią?

BP: Zażenowanie. Wolę mówić o tym co robię i dla kogo. To jest ważne. A dzieci są niezwykłe.  

EBB: Na spotkaniu Lady Business Club w Gdańsku podzieliłaś się kawałkiem Twojej historii. Zachęcałaś do pomagania innym. Nie poprosiłaś o pomoc dla siebie i Twojej rodziny. Co możemy dla Ciebie zrobić? Czego potrzebujesz?

BP: Dziękuję za to pytanie. Nie potrzebuję nic dla siebie. Także moja rodzina jest zaopiekowana i zabezpieczone są jej potrzeby. Jest jednak coś o co mogłabym poprosić. Zachęcam do włączenia się w działania Fundacji. Najprostszym, ale też bardzo nam potrzebnym jest stałe, nawet niewielkie wsparcie.

Poszukujemy Przyjaciół Fundacji, którzy będą z nami przez cały rok.  Można to zrobić na trzy sposoby, pierwszy to po prostu wsparcie finansowe – zlecenie comiesięcznego przelewu na niewielką kwotę 10, 20 czy 50zł z dopiskiem Przyjaciel Fundacji. Te środki pozwolą nam funkcjonować. Drugi rodzaj to włączenie się w działania przy realizacji akcji, które przygotowujemy w trakcie roku. A trzeci najważniejszy, to aby Fundacja i przekonanie o wadze czynienia dobra została w sercach wszystkich ludzi, którzy chcą pomagać innym.    

Bardzo dziękuję za zaproszenie na spotkanie i do tej rozmowy. Zapraszam do kontaktu.

EB: Dziękuję za rozmowę

Beata Potocka – Pedagog, socjoterapeuta, od blisko 12 lat pełni funkcję rodziny zastępczej. Od 2015r. prowadzi Rodzinny Dom Dziecka. Samodzielnie wychowuje Dzieci z niepełnosprawnościami. Aktualnie jest to siedem córek w wieku od 10 do 21 lat. Jest mamą zastępczą i adopcyjną dla Dzieci, które wcześniej przebywały w placówkach. Trzy dziewczynki są zupełnie niesamodzielne, dwie z nich to osoby z zespołem Downa, jedna z  zespołem FAS i niepełnosprawnością intelektualną w stopniu znacznym. Pomimo wielu wyzwań zdrowotnych i rozwojowych, jest to dom pełen śmiechu, miłości i zabawy. Fragment życia rodziny można zobaczyć w filmie dokumentalnym „Ja Nikola” lub przeczytać w książce „Ratujmy Świat”, a także śledzić na stronie „Uśmiechnij się jesteś w domu”. Beata Potocka  była nagradzana za  działania na rzecz Dzieci z niepełnosprawnościami, jest laureatką nagród: Serce na dłoni, Gdynia bez barier, a także medalu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego za wybitne zasługi dla Gdyni. W 2019 roku powołała Pomorską Fundację na Rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej, aktualnie pełni również funkcję Przewodniczącej Koalicji na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej.

Emilia Bartosiewicz – Brożyna – redaktor naczelna LadyBusiness.pl, założycielka i prezes Lady Business Club, autorka podcastu Imagine Yourself ekspert osobistego PR w internecie, pomysłodawczyni plebiscytu dla kobiet biznesu Lady Business Awards. Od 2011 roku łączy przedsiębiorcze liderki i motywuje je do świadomego budowania swojej rozpoznawalności.

P.S. Specjalne podziękowania dla Beaty Block, która pomogła w przygotowaniu pytań, a co najważniejsze połączyła LBC z Beatą;-)


Udostępnij