Każdy wyjazd jest opowieścią szytą na miarę – wywiad z Dorotą Wagą

Branża turystyczna jak każda branża usługowa ma wiele punktów krytycznych. W ponad dwudziestoletnim doświadczeniu w turystyce, widzę że jedno się nie zmienia, najważniejsze są relacje z ludźmi. Chodzi tu o klientów, ale również o współpracowników i kontrahentów. Nie zawsze sytuacja jest taką, jaką sobie zaplanowaliśmy. Jeśli masz odpowiednie podejście do zmiany i umiesz zjednać sobie przychylność ludzi, nie ma rzeczy niemożliwych. - mówi Dorota Waga, właścicielka TripYou w rozmowie z redaktor naczelną Emilią Bartosiewicz Brożyną

biuro podróży butikowe Dorota waga

Emilia Bartosiewicz Brożyna: Skąd wzięła się u Ciebie pasja do podróżowania? Pamiętasz podróż, która wszystko zmieniła?

Dorota Waga: Zainteresowanie do podróży zaszczepił we mnie Tata, który jeszcze w czasach kiedy podróżowanie było luksusem dla wybranych, organizował nam wakacje na południu Europy. Przygotowywał  się do nich na wiele miesięcy przed wyjazdem. Pakowaliśmy wtedy do samochodu i przyczepy wszystko, co można było sprzedać. Na kempingach nawiązywaliśmy bliższe relacje z Grekami lub Niemcami, sprzedając im nasze towary. Jednocześnie zwiedzaliśmy antyczne świątynie, kąpaliśmy się w Morzu Jońskim i kosztowaliśmy lokalnej kuchni. Do domu wracaliśmy z niezłym utargiem, ale również z ogromem wrażeń i apetytem na następne wakacje za granicą. Cudowne doświadczenie z epoki, której już nie ma!

EBB: Co zainspirowało Cię do założenia butikowego biura podróży? Jak wyglądała Twoja biznesowa droga do tego momentu?

DW: Z wykształcenia jestem politologiem, ale życie wyznaczyło mi inną drogę kariery. Kiedy w 1999 roku wylądowałam w Toskanii, uświadomiłam sobie że chcę pracować na własny rachunek. Wraz z mężem prowadziłam hotel w zabytkowej toskańskiej willi Patrycjuszy sieneńskich. Przyjeżdżali do nas turyści z całego świata, którzy przekraczając próg naszej posiadłości dosłownie padali z zachwytu. Można powiedzieć, że Toskania zrobiła ze mnie hotelarza. Po powrocie do Polski zarządzałam już większym obiektem, na którym oprócz 4-gwiazdkowego hotelu znajdowała się stadnina koni oraz centrum piłkarskie. Kilka lat temu sprzedaliśmy firmę i mogłam wrócić do pomysłu, który kiełkował już od dawna w mojej głowie. Zamiast gościć turystów w jednym miejscu, zapraszam ich teraz do odkrywania świata poza głównymi szlakami.

EBB: Dlaczego zdecydowałaś się na organizowanie podróży w kameralnych grupach?

DW: Podróżowanie w kameralnych grupach daje ich uczestnikom poczucie bezpieczeństwa oraz możliwość zagłębiania się w lokalną kulturę. Turystyka doświadczeń, która jest głównym wyróżnikiem TripYou niemalże wymusza ograniczenie liczby uczestników wyjazdu, tak aby mogli czerpać z wyjazdu maksymalnie dużo, zarówno w miejscach objętych programem oraz wśród samych uczestników grupy. Czas na zawieranie wartościowych relacji – właśnie w podróży – jest również bardzo istotnym elementem turystyki doświadczeń. Podróżowanie w małych grupach daje możliwość podejmowania spontanicznych decyzji oraz czasami zmiany planów, kiedy jest taka potrzeba. 

EBB: Jak wygląda proces „szycia na miarę” idealnej podróży? Na co zwracasz szczególną uwagę?

DW: Każdy wyjazd jest rzeczywiście szytą na miarę opowieścią. Czasami do jednego wyjazdu przygotowujemy się 2 lata wcześniej. Tak było właśnie z podróżą na Antarktydę, którą nareszcie realizujemy pod koniec marca 2025 roku. Wybieramy lokalnych kontrahentów, jednocześnie zawracając uwagę na ich profesjonalizm i bezpieczeństwo uczestników. Ponieważ nie korzystam z pilotów, którzy dziś pracują dla jednego, a jutro dla innego biura podróży, z małymi wyjątkami staram się jeździć na każdy wyjazd, jako pilot grupy. (Licencję pilota turystycznego uzyskałam jeszcze podczas studiów, nie przypuszczając, że tak mi się przyda!)

Jestem zaangażowana na każdym etapie: od pomysłu do realizacji. Lubię tworzyć nowe plany, choć to może jest czasochłonne, ale wiem, że wyjazd jest wyjątkowy i niepowtarzalny.

 EBB: Jaka podróż, którą zorganizowałaś do tej pory, szczególnie zapadła Ci w pamięć? Może sytuacja, moment?

DW: Wyjazd do Etiopii był bardzo dużym wyzwaniem organizacyjnym, ale jednocześnie niezwykłą podróżą, również taką w głąb siebie. Nigdy nie zapomnę uczucia obcowania z naturą w jej jednym z najmniej dostępnych miejsc, jak Wulkan Erta Ale czy Depresja Dallol. Niesamowite wrażenie wywarły na mnie oraz na wszystkich uczestnikach wyjazdu spotkania z lokalną społecznością, kolory natury i krajobrazy. Na pewno w przyszłości wrócimy do Etiopii!

EBB: Gdzie szukasz inspiracji na nowe pomysły miejsc do wyjazdów? Wiem, że kochasz Włochy, ale organizujesz także wyjazdy poza Europę.

DW: Czasami jest to rozmowa, film czy książka a czasami motyw przewodni wyjazdu. Włochy znam bardzo dobrze i traktuję, jak swój drugi dom. W ramach projektu Wine & Friends odwiedziliśmy najlepsze regiony winiarskie we Włoszech i w Hiszpanii. Teraz mamy w planach polecieć trochę dalej i zdegustować najlepszych win Południowej Afryki. Nie mogę się doczekać na ten wyjazd! We Włoszech organizuję również wyjazdy inwestycyjne, dla osób poszukujących swojego drugiego domu, łącząc w ten sposób zainteresowanie do inwestowania z podróżami. Nie znam drugiego biura podroży, które organizuje tak niszowe wyjazdy, jak te nieruchomościowe.

EBB: Czy masz jakieś marzenie związane z podróżami, które chciałabyś jeszcze zrealizować?

DW: Mnóstwo! W tym roku chcę zaprosić więcej kobiet do wspólnych wyjazdów. Planujemy zorganizować wyjazd od Japonii dla kobiet biznesu podczas EXPO oraz wyruszyć w niesamowitą podróż samochodami z epoki z Niemiec przez Alpy nad włoskie wybrzeże. Oba projekty są bardzo wymagające pod względem organizacyjnym, ale czuję ekscytację na samą myśl, co tam będzie się działo!

EBB: Znam wiele osób, które myślą o podróżach, ale jeszcze nie zdecydowały się na zwiedzanie świata – i nie chodzi tutaj o element finansowy. Co chciałabyś przekazać osobom, które marzą o podróżach, ale jeszcze nie zdecydowały się na ten krok?

DW: Znam kobiety, które nie decydują się na podróżowanie, poza wakacjami z własną rodziną. Boją się wyrzutów sumienia, oceny innych oraz łatki egoistki. Takie wewnętrzne przeświadczenia bardzo trudno przełamać. W ostatnich latach widoczny jest jednak odwrotny trend. Zmęczeni codziennością, potrzebujemy w sposób wartościowy naładować baterie. Zmieniając otoczenie, zmieniamy perspektywę i nagle okazuje się że świat się nie zawali, jak znikniemy na kilka dni. Wręcz przeciwnie z nową energią i pomysłami wracamy do biznesu, do rodziny, która zaczyna doceniać co robimy dla niej każdego dnia.

W naszych grupach, większość uczestników podróżuje w pojedynkę. To powinno być dodatkową zachętą, dla osób które nie mają towarzystwa do podróży.

EBB: Jakie są największe lekcje, które wyniosłaś z pracy w branży turystycznej?

DW: Branża turystyczna jak każda branża usługowa ma wiele punktów krytycznych. W ponad dwudziestoletnim doświadczeniu w turystyce, widzę że jedno się nie zmienia, najważniejsze są relacje z ludźmi. Chodzi tu o klientów, ale również o współpracowników i kontrahentów. Nie zawsze sytuacja jest taką, jaką sobie zaplanowaliśmy. Jeśli masz odpowiednie podejście do zmiany i umiesz zjednać sobie przychylność ludzi, nie ma rzeczy niemożliwych. 

EBB: Jakie zmiany w oczekiwaniach i potrzebach klientów zauważyłaś w ostatnich latach?

DW: Z jednej strony otaczająca nas technologia daje możliwość zaplanowania wyjazdu od A do Z. Z drugiej – czas i ryzyka z tym związanie sprawiają, że dobry agent podróży nie powinien bać się o swoją przyszłość. Widzę również trend ku jakościowej turystyce. Świadomi podróżnicy wybierają wyjazdy, które gwarantują niezapomniane wrażenia, ale jednocześnie są wrażliwi na aspekty związane z ekologią i poszanowaniem lokalnej kultury.

Przebodźcowani w codziennym życiu, podczas wyjazdów doceniamy, jak nigdy wcześniej, kontakt z dziewiczą naturą oraz ruch na świeżym powietrzu.

EBB: Co daje Ci największą satysfakcję w pracy – tworzenie planu podróży czy obserwowanie, jak klienci spełniają swoje marzenia? A może coś innego?

DW: Uwielbiam te momenty, na lotnisku spotyka się grupka obcych sobie ludzi a po zakończonej podróży żegnają się jak starzy przyjaciele. Nasze wyjazdy, często są początkiem pięknych przyjaźni, które widzę jako bezcenną wartość jaką daje marka, którą tworzę. To taka wartość dodana w prowadzeniu biznesu.

Dorota Waga: właścicielka biura podróży TripYou, które specjalizuje się w turystyce doświadczeń. Podobno prawdziwym luksusem w życiu jest możliwość robienia tego, co się naprawdę kocha. Połowa jej życia związana jest z podróżami. W 2021 roku otworzyła nowy rozdział życia. Swoją ofertę kieruje do świadomych podróżników, którzy potrafią delektować się urokami życia, z otwartością patrzą na świat oraz bliskie są im zasady zrównoważonego podróżowania. Więcej o Dorocie >>>TUTAJ

 


Udostępnij