W firmach rodzinnych wartości przekazuje się z pokolenia na pokolenie – 5 kobiet mówi o rodzinnym biznesie

Kiedy tworzymy swój biznes oczami wyobraźni widzimy piękną przyszłość, w której nasze dzieci stoją na czele firmy i kontynuują rodzinną tradycję. Jednak, jak pokazuje życie, sam moment przekazania firmy wcale nie jest taki łatwy jak się wydaje. Z drugiej strony osoba, która staje na czele takiej firmy nie zawsze ma wszystko podane na tacy. Zapytałam pięć kobiet biznesu, które stanęły na czele rodzinnej firmy, o ich perspektywę. Co jest ich największym wyzwaniem i jak, tak naprawdę, wygląda prowadzenie rodzinnego biznesu.

EBB: No dobrze, a czego nauczyłaś się od swojego taty, który stworzył ten biznes?

Sylwia: Tata był moim mentorem jeszcze w podstawówce, choć wówczas tego tak nie definiowałam. Wychodziliśmy na wieczorny spacer z psem a ja prosiłam „to mów”. I Tata mówił. I choć dzisiaj pamiętam z tych rozmów tylko fragmenty, to był to wyjątkowy czas bliskości i wiem, że wiele z tych rozmów ukształtowało moje podejście do życia. Na pierwszym miejscu szacunek do drugiego człowieka i wiara w jego dobre intencje, otwartość na inne spojrzenie. Do tego wytrwałość w osiąganiu celów, w pracy nad sobą, w komunikacji. I gotowość do nauki, gdzie „nie wiem” zwykle kończy się słowem „jeszcze”. 

Sylwia Ciszewska z tatą

Anika: Firma Lepsod powstawała bez zbytniego zaplecza finansowego. Przez jakiś czas nikt nie wierzył i nie dawał szansy jej powodzeniu. Jednak mój tata wierzył w swój pomysł. Dzięki swojej sile, wytrwałości, znajomości procesów produkcyjnych, poczuciu estetyki i dobrej jakości, udało mu się utrzymać firmę i stworzyć pierwsze flagowe produkty między innymi baseny kąpielowy ze stali nierdzewnej. Mój tata nauczył mnie wielu rzeczy, dzisiaj chciałabym podzielić się dwiema które uważam za bardzo istotne w biznesie i w życiu codziennym. Swoim działaniem pokazał mi, że nigdy nie można się poddawać oraz udowodnił, że nie ma rzeczy niemożliwych. 

Kornelia: Wytrwałości! Mój ojciec nie zna słowa „nie” czy „nie da się”. Pomimo wszystkiego, co nas różni, muszę uczciwie przyznać, że nie znam osoby, która pracowała ciężej. Od rana do nocy budował swoje marzenie – naszą firmę. Teraz ja przejmuję pałeczkę i zrobię wszystko, żeby taty nie zawieść. Tata nauczył mnie ciężkiej pracy, bycia wzorem dla pracowników. On do tej pory potrafi po całym dniu wrócić do firmy i gasić światła na korytarzu. Aquatherm miał różne – lepsze i gorsze momenty, ojciec pozostał jednak nieugięty – jak prawdziwy kapitan, który nigdy nie zszedł ze swojego statku. 

Patrycja: Rodzice wielokrotnie zderzali się z trudnymi sytuacjami. Za każdym razem z niesłabnącą siłą podchodzili do każdego problemu tak, jak do rozłupania orzecha. Zakasywali rękawy i działali. Bez marudzenia, bez narzekania, bez zbędnej dyskusji. Każdy problem byli w stanie rozwiązać.

Dorota: Wielu pracowników przyjmowali do pracy jeszcze moi rodzice. Mój Tata zawsze mówi na wspólnych spotkaniach o Sielankowej Rodzinie. To nie są puste słowa. Szacunek do każdego człowieka, niezależnie od jego pozycji w firmie. Tą nienaruszalną zasadę,  mam nadzieję będzie stosowało także  młode pokolenie. Nauczyłam się również zaangażowania i systematyczności. Jeśli chcesz zbudować coś wartościowego, nie ma innej drogi. 

EBB: A czego Twój tata nauczył się od Ciebie?

Kornelia: Mój tata jest z innego pokolenia – gdzie słowo było więcej warte, niż umowa pisemna. Świat teraz tak nie działa, niestety biznes jest często brutalny i „nieczysty”. Staram się więc wprowadzać tatę w te zmiany. Jednocześnie mam nadzieję, że stanowię dla niego łącznik z kolejnymi pokoleniami. Młodzi pracownicy często mojego ojca się po prostu boją i mówią to, co „Pan Prezes” chce usłyszeć. Ja mogę powiedzieć mu w twarz trudne rzeczy, wiedząc nawet, że się na mnie zdenerwuje.

EBB: Doroto, a Twoi rodzice?

Zadzwoniłam w tej sprawie do Rodziców (uśmiech). Tata stwierdził: „Nie traktowałbym tego w kategoriach nauki, ale raczej docenienia stylu zarządzania”. Ostatni rok był dla naszej branży wyjątkowo ciężki. Nigdy dotąd nie musieliśmy zmagać się z takimi trudnościami. Jeśli dobrze zrozumiałam, rodzice doceniają moje podejście do tej trudnej sytuacji. Kiedyś na studiach miałam taki przedmiot o zarządzaniu kryzysowym. Wtedy nie przypuszczałam, że będzie to jedno z najcięższych moich zawodowych wyzwań. 

EBB: Sylwio zapytałaś tatę?

Tak, spytałam o to tatę wprost, a odpowiedź mnie ciepło rozbawiła! Otóż tata twierdzi, że nauczył się ode mnie chęci do nauki i otwartości na innego człowieka. Czyli dokładnie tego, czego ja od niego. Wygląda więc na to, że pozytywnie motywujemy się w rozwoju.  

Autor: Emilia Bartosiewicz – Brożyna – redaktor naczelna LadyBusiness.pl, prezes Lady Business Club

Bohaterki wywiadu:

Sylwia Ciszewska – Prokurentka i Dyrektor Zarządzająca firmy rodzinnej CAL prawdziwe drzwi z Suwalszczyzny. Misją marki CAL jest dostarczanie zdrowia, bezpieczeństwa i spokoju poprzez projektowanie i produkowanie ekologicznych drzwi na całe życie, ze stałym dążeniem zmotywowanego zespołu profesjonalistów do wyznaczania rynkowych kierunków rozwoju produktu. Więcej >>>TUTAJ<<<

Dorota Waga: Zarządza rodzinną, ponad 100 hektarową posiadłością, położoną w Warce. Jest tu prestiżowy i znany w Europie Ośrodek Jeździecki z pensjonatem dla koni, Centrum przygotowań piłkarskich, oraz elitarny klubowy, czterogwiazdkowy Hotel Sielanka nad Pilicą w otoczeniu pięknych łąk i lasów. Więcej >>>TUTAJ<<<

Kornelia Ligaszewska – Leśniak – CEO Aquaterm Polska, firmy założonej w 1991 roku, specjalizującej się w systemach rurociągowych

Anika Myśliwiec – Prezes Zarządu, współwłaściciel firmy LEPSOD, produkującej baseny kąpielowe ze stali nierdzewnej oraz świadczącej usługi w zakresie obróbki metali takich jak cięcie, gięcie, spawanie, oraz projektowanie 3D. Więcej >>>TUTAJ<<<

Patrycja Cierocka – Szumichora – Dyrektor Kreatywna Patrizia Aryton, polskiej firmy rodzinnej działającej na rynku od 35 lat. Pod jej bacznym okiem powstają kolekcje w duchu nowoczesnej klasyki. Ekskluzywne tkaniny, wyrafinowane kolory oraz wysokie krawiectwo są najważniejszymi atrybutami marki.

Poprzednia strona

Udostępnij