Twoja odporność pochodzi z serca

Nasze serce jest czymś więcej niż tylko organem, który pompuje krew w naszym ciele. Wielu współczesnych naukowców uważa, że ​​serce jest potężniejsze, uzdrawiające i transformujące, niż się nam kiedykolwiek wydawało.

Kiedy jesteś za bardzo zajęta, niecierpliwa, zapędzona w codziennym życiu trudno jest Ci usłyszeć własne myśli, a co dopiero serce. Kto o tym myśli? Gdy dopadają nas codzienne stresy, stawiamy czoła trudnym sytuacjom, to często potrzebujemy ochronić nasze serce i centrum sercowe. Wówczas, na poziomie fizycznym – ciała, nasza przepona i osierdzie napinają się. Napną się też więzadła osierdzia, które zawieszają osierdzie na kręgach klatki piersiowej. To wszystko zaciska nasze serce, które nie może się w pełni wyrazić. W pewnym sensie tracimy z nim kontakt, a przez to gubimy też kontakt ze sobą, ze swoim centrum intuicji.

Kultury na całym świecie wierzyły, że serce jest epicentrum ciała i odpowiada za nasze uczucia, myśli i zachowanie. Co ciekawe, dzisiejsza nauka zaczyna wspierać tę perspektywę, odkrywając, że nasze serce energetyczne – a nie mózg – działa jako brama do naszego wyższego ja.

Nasze serce jest czymś więcej niż tylko organem, który pompuje krew w naszym ciele. Wielu współczesnych naukowców uważa, że ​​serce jest potężniejsze, uzdrawiające i transformujące, niż się nam kiedykolwiek wydawało.

Serce posiada własny mózg – niezależny układ nerwowy.

Około 40 000 neuronów serca jest zaangażowanych w komunikację między sercem a ośrodkami w mózgu związanymi ze świadomością – ciało migdałowate, wzgórze, kora mózgowa. Serce za pośrednictwem swoich neuronów wysyła do mózgu więcej sygnałów neuronowych niż mózg do serca! Nasze serca są tak reaktywne i dynamiczne, że pierwsze reagują na intuicyjne sygnały, a następnie mózg podąża za nimi. Serce nie stosuje logiki, filtrów i uprzedzeń. To centrum naszej intuicji.

Zsynchronizowana i wyrównana praca serca, mózgu i układu nerwowego sprawia, że odczuwasz wewnętrzny spokój, regenerujesz się na poziomie energetycznym, masz jasny umysł i silny układ odpornościowy.

Badania przeprowadzone przez Instytut HeartMath pokazują, że wzorce rytmu serca odzwierciedlają nasze stany emocjonalne. Kiedy zadziała na ciebie stresor, tracisz synchronizację. Zakłóca to twoje funkcje umysłowe i w konsekwencji przechodzisz w tryb „walki, ucieczki lub zamrożenia”.

Współczulny układ nerwowy mobilizuje energię, podczas gdy twój układ przywspółczulny, część odpowiadająca za nasze tzw. zaangażowanie społeczne, działa, tak aby przywrócić organizm do trybu „odpoczynku i trawienia”. Kiedy te dwa systemy nie są zsynchronizowane, doświadczasz nieregularnych i chaotycznych rytmów serca. Pojawiają się wewnętrzne zakłócenia, które mogą mieć ogromny wpływ na twoje ciało i umysł.

Twój organizm rozwija się w rytm pracy serca.

Uderzenia serca nie są mechanicznymi rytmami życia, ale raczej przedstawiają inteligentny i specyficzny język serca. Inteligencji serca doświadczasz gdy twój umysł i emocje są zrównoważone i spójne. Jeśli chcesz wzmocnić swoją odporność, koncentrację, pamięć, a także odważniej podejmować decyzje i z większą otwartością reagować na zmiany skup się na pozytywnych emocjach! Wg Instytutu HeatMath skupienie uwagi na sercu i na wzbudzeniu w sobie takich uczuć jak: miłość, uznanie, czy wdzięczność, wpływa na przesunięcie rytmów bicia serca, rytmu zatokowego, w kierunku większej spójności.  

Nasze serce nie jest masą mięśniową, a jednym pasmem mięśnia, który nawinął się na siebie, tworząc swój unikalny kształt. Zbudowane jest z siedmiu warstw, a każda generuje inne pole elektromagnetyczne, któremu wg Instytutu HeartMath odpowiada siedem stanów energii współodczuwania – łaska (grace), uznanie (appreciation), dobroć (kindness), łagodność (gentleness), wdzięczność (gratitude), miłość (love), dziękczynienie (thankfulness).

Serce jest łącznikiem między świadomością a reakcjami fizjologicznymi, które tworzą emocje, np. wpływ miłości jest mierzalny biochemicznie. To Ty decydujesz jak używasz tego strumienia energii. Ćwicz kontakt z sercem, medytuj, oddychaj. Wystarczy kilka minut dziennie. 

Moje doświadczenia z pracy z sercem, tym energetycznymi i po części też fizycznym, w ramach praktyki terapii czaszkowo-krzyżowej, pokazały mi, że bardzo często żyjemy z zaciśniętym sercem. Gdy damy mu przestrzeń na wyrażenie się czujemy się o niebo lepiej.

Autorka: Agnieszka Kowalcze – Terapeutka czaszkowo-krzyżowa, coach, mentorka oraz właścicielka Pracowni Coachingu Somatycznego ExploreSelf. Zafascynowana terapią czaszkowo-krzyżową, której dobrodziejstw doświadczyła na sobie, dzisiaj pracuje tą metodą i towarzyszy klientkom w procesie ich osobistej zmiany.

Inne artykuły autorki:


Udostępnij