Edukacja dziecka zaczyna się od edukacji rodzica

field_553d29d248006

Na początek wróćmy na chwilę do waszych szkolnych lat. Wśród nauczycieli, których spotkaliście na swojej edukacyjnej drodze zapewne byli tacy, którzy was motywowali do nauki i tacy, którzy was skutecznie do niej zniechęcali.  Czy zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałaby Wasza edukacja gdyby każdy nauczyciel wierzył w Wasze możliwości i pomagał Wam w osiąganiu lepszych wyników?

Chociaż może brzmieć to dla Was nierealistycznie podejście nauczycieli, ale też rodziców ma ogromy wpływ na  efektywność nauki dziecka. 

Co zatem robić, aby nauka zaczęła sprawiać naszemu dziecku frajdę? 

Poniżej przedstawiam kilka wskazówek:

1. Stopnie to nie wszystko! 

Często rodzice uważają, że jeżeli dziecko nie dostało dobrych ocen w szkole to nie jest zdolne. Należy pamiętać, że stopnie to często bardzo subiektywna forma oceny, a my nierzadko traktujemy szkolny system oceniania jak wyrocznię i swoją postawą komunikujemy dziecku, że tylko posiadanie dobrych ocen zasługuje na pochwałę. W konsekwencji dziecko traci motywację i zaczyna wierzyć, że jeżeli nie ma dobrych stopni w szkole do niczego się nie nadaje.

Tymczasem jakie znaczenie mają nasze wzorowe świadectwa w dorosłym życiu? Czy którykolwiek pracodawca zapyta jakie świadectwo mieliśmy w szkole podstawowej? Najprawdopodobniej nie. 

Umiejętności, które obecnie liczą się najbardziej to komunikatywność, dobra organizacja, umiejętność pracy w grupie, czy zdolności przywódcze i to na ich rozwijaniu u dziecka powinniśmy się skupić najbardziej.

2. Każde dziecko jest mądre! 

Wiele eksperymentów potwierdziło istnienie tzw. Efektu Rosenthala, czyli samospełniającego się proroctwa. Nauczyciele, którzy w ramach eksperymentu zostali poinformowani, że w danej grupie są same zdolne dzieci mieli wobec nich większe wymagania oraz wykazywali więcej wiary w możliwości tych uczniów. W efekcie uczniowie ci po jakimś czasie osiągali lepsze wyniki w nauce. Efekt ten ma również swoje zastosowanie w relacji rodzic-dziecko. Jeżeli pomożemy naszemu dziecku dostrzec swoje mocne strony i będziemy je systematycznie wspierać w rozwijaniu swoich pasji na pewno wkrótce zobaczymy pozytywne efekty.

3. Doceniaj chęci! 

Nie okazuj niezadowolenia z każdym razem kiedy Twojemu dziecku słabiej pójdzie w szkole. Zamiast tego zapytaj, czego się dzięki temu nauczyło, co następnym razem może zrobić lepiej. Doceń nawet najmniejszy postęp!  Pamiętaj, że w ostateczności brak wiary we własne możliwości powoduje więcej szkody niż trójka ze sprawdzianu.

4. Nie porównuj dziecka do innych! 

Rodzice uwielbiają rozmawiać o swoich dzieciach. Czasami jednak rozmowy z innymi rodzicami przypominają licytację zdolności i sukcesów ich dzieci. Nie daj się w to wkręcić! Nie porównuj wyników swojego dziecka do wyników dzieci swoich znajomych. Każde dziecko jest inne i każde ma swoje pasje i talenty. Zamiast pokazywać dziecku w czym jest gorsze od swoich koleżanek i kolegów porównaj jego stan wiedzy ze stanem z przeszłości. Pomóż swojemu dziecku dostrzec równice pomiędzy tym co wie teraz, a czego nie wiedziało jeszcze np. rok temu. Takie porównanie zadziała motywująco i pomoże dziecku uwierzyć we własne możliwości.

5. Wrzuć na luz! 

Matka Alberta Einsteina obawiała się, że jej syn jest opóźniony w rozwoju, ponieważ nie mówił jeszcze w wieku 4 lat! Wielu z nas bardzo przejmuje się przyszłością swoich dzieci. Często traktujemy sukcesy naszych dzieci bardzo osobiście, wywierając przez to na naszych pociechach ogromną presję. Może ona spowodować, że dziecko będzie się uczyło danego przedmiotu głównie po to żeby sprostać naszym oczekiwaniom, a nie dla samej przyjemności. Na dłuższą metę, taki rodzaj motywacji w nauce raczej się nie sprawdzi. Aby skutecznie się czegoś nauczyć potrzebujemy bowiem motywacji wewnętrznej, a nie tylko zewnętrznych bodźców. Pomóżmy zatem dzieciom bawić się w odkrywców i eksplorować dane zagadnienia na własną rękę. 

Postawa osób dorosłych z najbliższego otoczenia dziecka kształtuje jego podejście do zdobywania wiedzy. Możemy albo pomóc dziecku rozwiną skrzydła, albo skutecznie i systematycznie je podcinać. To w dużej mierze od nas – rodziców, a nie tylko od nauczycieli zależy jakie podejście będą miały nasze dzieci do nauki. Róbmy zatem co w naszej mocy, aby rozwijać w naszych dzieciach wszelkie możliwe pasje. Takie podejście na pewno zaprocentuje w przyszłości.

Autor: Małgorzata Szaflarska – Gil – założycielka, Dyrektor zarządzająca Centrum Języków Obcych Fabryka Języka w Ozorkowie i w Zgierzu. Entuzjastka nauki opartej na celach. Skupia się na promowaniu efektywnej nauki.


Udostępnij