Uwielbiam widzieć efekty mojej pracy – wywiad z Anną Miłkowską

Anna Miłkowska po wielu latach pracy w korporacji założyła własne studio graficzne - By Mum, aby wrócić do tego, co kocha najbardziej - projektowania. W rozmowie z Agatą Cupriak opowiedziała, jak wygląda proces twórczy i praca z Klientem oraz o tym, jak zachować "swój styl".

AC: Mówisz, że projektujesz w duchu kobiecej lekkości. Jak zachować “swój styl”, projektując dla innych firm, które przecież mają różne wizje i wymagania?

AM: Każdy w branży kreatywnej ma swój styl i nieraz patrząc na grafikę, od razu można powiedzieć, kto ją projektował. W moich projektach przeważa jasna, subtelna kolorystyka, proste formy i duża ilość „światła”. Zależy mi, aby moje prace były czyste, nowoczesne, estetyczne i eleganckie. Taka stylistyka pasuje do wielu branży – zaryzykuję nawet stwierdzeniem, że do każdej. Z powodzeniem tworzę projekty o tematyce medycznej, szkoleniowej czy samochodowej. Jednakże każdy z nas jest inny i ma różne preferencje. Nie jestem w stanie wpasować się w każde poczucie estetyki i zdarza się czasem, że nie podejmuję współpracy ze względu na „mroczne” założenia graficzne projektu. Bardzo niewiele jest takich sytuacji, gdyż umieszczam moje projekty w portfolio lub na Facebook, gdzie razem zebrane fantastycznie pokazują jakich efektów można się spodziewać  przy współpracy ze mną.

Projekt strony By Mum dla Arena.pl

Projekt strony dla Arena

AC: Zdarza Ci się odwodzić Klientów od ich pomysłów, jeśli wiesz, że nie będą dobrze postrzegane? Jak sobie radzisz w takich sytuacjach?

AM: Moim zadaniem jest stworzenie takiego projektu, który będzie podobał się mojemu Klientowi i docierał, bądź zwracał uwagę grupy docelowej biznesu, który prowadzi. Nie jestem typem osoby, która na siłę będzie forsować swoje założenia i pomysły. Jednocześnie nie zgodzę się na przygotowanie projektu, do którego nie jestem przekonana, bądź którego później wstydziłabym się.

Przed rozpoczęciem pracy twórczej omawiam wspólnie z Klientem założenia projektu. Staram się zdobyć wówczas jak najwięcej informacji odnośnie oczekiwanej stylistyki, preferowanej kolorystyki, grupy docelowej, a także nośników na jakich ma być eksponowany projekt. Na pomysły, które nie sprawdzą się przy danym projekcie zwracam Klientowi uwagę, podpowiadając inne rozwiązania, które wpłyną korzystnie na odbiór projektowanej grafiki. W kwestiach spornych najczęściej dochodzimy do kompromisu między nietrafionym pomysłem a estetycznym i profesjonalnym efektem końcowym. Czasem przygotowuję dwie opcje projektu – pierwszą, która zawiera założenia przedstawione przez Klienta i alternatywne, zaproponowane przeze mnie rozwiązanie.

Każdy w branży kreatywnej ma swój styl i nieraz patrząc na grafikę, od razu można powiedzieć, kto ją projektował.

AC: A co jest największym wyzwaniem w Twojej pracy?

AM: Patrzeć z dystansem na swoją pracę. Zdarza mi się tworzyć projekty, które w momencie, gdy uznam je za zakończone, wydają mi się fantastyczne i spójne, a w rzeczywistości w cale takie nie są. Dlatego zawsze, gdy uważam, że zakończyłam projekt, zostawiam go na kilka godzin, żeby do niego później wrócić (czasem nawet dopiero następnego dnia). Dopiero wtedy, po ponownym jego otwarciu potrafię spojrzeć na niego obiektywnie. Idealnie jest, gdy mogę go pokazać komuś przed wysłaniem do Klienta (niestety ze względu na klauzule poufności, nie zawsze mogę to zrobić). Najlepszą, konstruktywną opinię dostaję od mojego męża. Ma świetne wyczucie estetyczne i skupia się na ważnych detalach. Gdy zaczyna „czepiać się”  drobnostek, to wtedy już wiem, że projekt jest dobry, gdyż liczy się pierwsze wrażenie.

Projekt wizytówek dla firmy "Statera"

Projekt wizytówek dla firmy “Statera”

AC: W jaki sposób realizujesz projekty? Jak wygląda Twój proces twórczy?

AM: Pracę nad projektem zaczynam od rozmowy z Klientem, na której wspólnie tworzymy brief określający podstawowe założenia projektu… między innymi preferowaną stylistykę, kolorystykę, treści i elementy jakie mają się znaleźć na projekcie. Kolejny etap to tworzenie „tablicy inspiracji” czyli zbioru zdjęć, grafik, typografii, zestawień kolorystycznych czy wzorów, które pasują do wizji projektu. Pozwala to zwizualizować wstępne założenia graficzne projektu. Istotne jest również poznanie działań innych firm z branży Klienta – niekoniecznie bezpośredniej konkurencji, głównie w celu poznania obowiązujących w niej trendów lub przeciwnie na znalezieniu niszy, która pozwoli na wyróżnienie się wśród konkurencji.

Dalsze etapy projektowania uzależnione są od rodzaju projektu. Przykładowo przy projektowaniu identyfikacji wizualnej skupiam się głównie na zaprojektowaniu kształtu logo, które początkowo rysuję ołówkiem na kartce, a dopiero później przekładam na wersję elektroniczną. Inaczej wygląda projektowanie reklam. Tutaj istotny jest pomysł, który na początku jest tylko w mojej głowie. Żeby ją zrealizować szukam odpowiednich zdjęć lub organizuję dedykowaną sesję zdjęciową. Często tworzę kilka projektów wywodzących się z różnych inspiracji tak, aby Klient mógł wybrać ten, który będzie mu najbardziej odpowiadał.

Projekt zaproszenia ślubnego By Mum

Projekt zaproszenia ślubnego By Mum

AC: Poza grafiką reklamową chętnie malujesz i projektujesz papeterię ślubną, tworzysz dekoracje oraz biżuterię. Opowiedz o tym więcej.

AM: Bardzo lubię prace ręczne. W magiczny sposób relaksuję się przy nich – mimo że najczęściej trwają do późnych godzin nocnych… a może wczesnych porannych? (śmiech). A efekt końcowy zawsze jest dla mnie ogromną radością, nawet jeżeli nie jest super udany.  Czasem z tych nocnych prac wychodzą całkiem ciekawe rzeczy, które chętnie są kupowane. Najczęściej oddaję się malowaniu. Od czasu gdy dostałam pod choinkę pierwsza sztalugę i farby powstało już sporo obrazów w różnych rozmiarach i na różnych podkładach. Najbardziej lubię malować farbami akrylowymi duże obrazy (ok 3m x 1,5m) na płytach MDF. Chociaż ostatnio zafascynowało mnie rysowanie rapidografem… nawet przyszedł mi do głowy pomysł stworzenia kolekcji grafik z motywami zwierzęcymi i stworzenia z nimi różnych produktów (plakaty, torby, poduszki). Maluję jednak głównie dla relaksu.

Chyba, że projektuję kolekcję zaproszeń ślubnych. Te najczęściej maluję akwarelami wykorzystując motywy roślinne. Papeterię ślubną tworzę również na indywidualne zamówienie przyszłych małżonków lub wedding plannerów. Zaproszenia, biżuterię i dekoracje tworzyłam jeszcze przed rozstaniem się z Wirtualna Polską. Wówczas jednak nie spodziewałam się, że będzie to częścią mojej działalności.

Szkic By Mum

Rysunek z motywem zwierzęcym

 AC: Jaka była najcenniejsza zawodowa rada, jaką otrzymałaś?

AM: „Wszystko jest możliwe. Niemożliwe wymaga po prostu więcej czasu”. To cytat z książki „Cyfrowa Twierdza” Dana Browna, ale usłyszałam je dużo wcześniej od mojego kochanego męża, który wspiera mnie na każdym kroku. W cale nie chodziło wówczas o prowadzenie biznesu, a o zwykłe rozwiązanie programistycznego problemu. Jednakże ten cytat towarzyszy mi na co dzień. Pomaga mi pokonywać wszelkie przeciwności losu, motywuje do rozwoju i ciężkiej pracy. Często powtarzam go też moim Klientom, którzy mają fantastyczne pomysły, ale próbują poddać się już na początku, bo ich realizacja wydaje się niemożliwa.

Dziękuję za rozmowę.

Agata Cupriak, Z-ca Redaktora Naczelnego LadyBusiness.pl Więcej>>

Anna Miłkowska – Grafik z blisko 20-letnim doświadczeniem. Właścicielka studia graficznego By Mum. Przez 15 lat zarządzała studiem graficznym najstarszego polskiego portalu internetowego – Wirtualna Polska, dzięki czemu zdobyłam szerokie doświadczenie, zarówno w projektowaniu na potrzeby internetu, jak i druku. Od 2 lat prowadzi własne studio graficzne, dzięki czemu może szerzej realizować swoją pasję, którą jest szeroko pojęte projektowanie. Więcej>>

Poprzednia strona

Udostępnij