Siła lidera nie wynika z pozycji. O stylu przywództwa z Katarzyną Jagiełło.
W świecie, który często myli przywództwo z kontrolą, a autorytet z tytułem, Katarzyna Jagiełło przypomina, że prawdziwy lider zaczyna się tam, gdzie kończy się potrzeba udowadniania czegokolwiek. Trenerka, mentorka i certyfikowana konsultantka Talent Dynamics od lat wspiera liderki i liderów w odkrywaniu ich wewnętrznego stylu, opartego na autentyczności, komunikacji i odwadze.
Tworząc projekt Styl Lidera, udowadnia, że skuteczne przywództwo to nie zbiór technik, lecz sposób bycia w relacjach ze sobą i z ludźmi. Pomaga zespołom lepiej się rozumieć, firmom budować kulturę zaufania, a liderom wracać do tego, co w przywództwie najważniejsze: człowieczeństwa.
W rozmowie z LadyBusiness.pl opowiada o tym, dlaczego kobiety wnoszą do przywództwa nową jakość, jak wygląda praca z emocjami w środowisku biznesowym i dlaczego w epoce automatyzacji to właśnie autentyczność staje się najpotężniejszym narzędziem lidera.
Agnieszka Marzęda: Pracujesz z liderkami i liderami, pomagając im budować autentyczne przywództwo. Co dziś najbardziej odróżnia liderów skutecznych od tych, którzy tylko „zarządzają”?
Katarzyna Jagiełło: Oczywiście, kluczowa jest znajomość siebie — swoich mocnych stron, świadomość tego, kim jestem, jaką rolę odgrywam w swoim biznesie i w relacjach z innymi ludźmi. Na drugim miejscu jest świadomość zespołu: talentów, predyspozycji, tego, jak czytać energię innych, jak z nimi rozmawiać, jak delegować zadania, żeby wydobyć pełnię ich potencjału.
Nie da się wydobyć potencjału z kogokolwiek, jeśli sam nie jesteś na swojej ścieżce. Biznes rośnie do poziomu lidera, a członkowie zespołu rozwijają się tylko do poziomu, do którego urósł lider. Jeśli lider nie zadba o siebie, nie opracuje swojej indywidualnej strategii, nie będzie miał spokoju i poczucia spełnienia, nie może skutecznie prowadzić innych.
AM: Na swojej stronie piszesz, że „lider nie rodzi się z tytułem, tylko z postawą”. Jak w praktyce wygląda odkrywanie własnego stylu przywództwa?
KJ: Każdy z nas ma naturalne talenty i zdolności — rodzimy się geniuszami, choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Odkrycie własnego stylu przywództwa polega na zrozumieniu, kim naprawdę jesteśmy, zamiast próbować dopasować się do cudzych wzorców.
Każdy rodzi się z talentem i zdolnościami, ale przez życie, wychowanie czy presję społeczną możemy próbować naginać się do innego sposobu przywództwa. I to nigdy nie przynosi nic dobrego. Każdy rodzi się geniuszem — tylko nie każdy zna swój geniusz. Dlatego zupełnie inna strategia działa dla jednej osoby, a zupełnie inna dla innej. Jeśli próbujemy działać odwrotnie niż nasze naturalne predyspozycje, nigdy nie doświadczymy spokoju ani pełnego spełnienia.
AM: Twój projekt Styl Lidera łączy komunikację, emocje i autentyczność. Jak narodził się ten pomysł i dlaczego autentyczność stała się jego fundamentem?
KJ: Styl Lidera zrodził się z mojej własnej potrzeby i doświadczeń. Sama test talentów uznałam za ratunek — próbowałam odnaleźć swoją drogę, realizując projekty, które wcale nie były zgodne z moimi talentami. Nie wiedziałam, że takie talenty w ogóle istnieją. Miałam przekonanie, że praca musi być ciężka i trudna, i wybrałam ścieżkę, która nie była moja. Moje zdrowie na tym ucierpiało.
Dziś jestem zdrowsza niż 20 lat temu, bo od lat działam na swojej ścieżce. Styl Lidera powstał, żeby podzielić się prostą wiedzą: istnieją narzędzia, które pozwalają określić, w którym kierunku powinniśmy iść, by nie udawać ryby, jeśli jesteśmy ptakiem, albo odwrotnie. Oparte są o naturalne talenty, role i rytmy: Dynamo, Blaze, Tempo, Steel. Dzięki temu możemy działać w zgodzie ze sobą i czuć spokój w przywództwie.
AM: Czym różni się liderka od lidera? Czy kobiety wnoszą coś, czego mężczyźni wciąż się uczą?
KJ: Nie powiedziałabym, że kobiety uczą mężczyzn — znam mężczyzn, od których kobiety uczą się przywództwa. Różnice wynikają raczej z energii. Kobiety przeważnie powinny operować w energii żeńskiej, mężczyźni w męskiej. Jeśli wchodzimy w cudze role, pojawiają się trudności zdrowotne, energetyczne, czasem przybieramy na wadze albo wypalamy się. Bez świadomości siebie, kontaktu ze swoim wyższym ja, z intuicją i ciałem, nie da się skutecznie prowadzić biznesu ani zespołu, niezależnie od doświadczenia czy lat nauki zarządzania.
AM: Jak firmy reagują, kiedy zaczynają rozumieć, że różnorodność nie jest przeszkodą, lecz źródłem siły?
KJ: To totalna ulga. Przeprowadziłam już tysiące testów i wdrożeń Talent Dynamics w dziesiątkach organizacji. Nie spotkałam osoby, dla której nie byłoby to ogromnym odkryciem. Poza tym, wzrost wyników w firmach jest spektakularny — czasem w 100- czy kilkusetprocentowym zakresie. Poza wynikami przychodzi flow, przyjemność z pracy, poczucie satysfakcji. To działa niemal natychmiast i daje widoczne efekty w całym zespole.
AM: Jakie błędy najczęściej popełniają liderzy, próbując motywować ludzi według jednego schematu?
KJ: Najczęściej próbują motywować tak, jak sami chcieliby być motywowani, i zatrudniają osoby podobne do siebie. To kosztuje ich dziesiątki, czasem setki tysięcy złotych. Tymczasem kluczem jest świadomość siebie, swoich talentów, a także talentów zespołu: jak delegować, jak wspierać, jakie zadania przydzielać. To prosta rzecz, która jednak zmienia wszystko.

AM: W pracy z zespołami wspierasz budowanie kultury opartej na zaufaniu i komunikacji. Jakie są symptomy, że w zespole zaczyna brakować prawdziwego dialogu?
KJ: Dialog wynika z jakości relacji lidera ze sobą. Jeśli lider nie słucha siebie, nie idzie ze swoimi potrzebami, nie rozumie swojego wnętrza, nigdy nie będzie mógł słuchać innych. Zespół czuje to od razu — jeśli nie ma przestrzeni na autentyczne rozmowy, ludzie szukają miejsca, w którym będą mogli realizować swój potencjał.
AM: Co jest największym wyzwaniem w byciu sobą w środowisku biznesowym?
KJ: Nie wierzę w to, że w prawdziwym biznesie liczy się wizerunek ponad autentyczność. Liczy się energia, relacje, autentyczność. Wszyscy czujemy, czy ktoś jest sobą. Ja nie działam aktywnie w social mediach, nie chodzę na spotkania networkingowe, a klienci przychodzą, bo czują moją autentyczność. Wizerunek jest tylko ubrankiem, energia — tym, co zostaje i przyciąga ludzi.
AM: Jak zmieniło się zrozumienie przywództwa po pandemii?
KJ: Spektakularnie. Liderzy zaczęli rozumieć, że przywództwo nie polega na zarządzaniu ludźmi i procesami, tylko na inteligencji emocjonalnej, świadomości siebie i zespołu. Technologia wymusza, byśmy byli bardziej człowiekiem w biznesie, byśmy umieli rozróżnić, kto jest jaką osobą, i współpracować w zgodzie z naturalnymi talentami.
AM: Czym dla Ciebie jest „styl lidera”? Czy możesz opisać moment, w którym poczułaś, że wiesz, jaką liderką chcesz być?
KJ: To moment, w którym przyznałam przed sobą, jak chcę przewodzić swojemu życiu. Prowadziłam warsztaty Personal Leadership dla ponad 100 osób i zrozumiałam, że nie chcę budować wielkiej firmy stacjonarnej, tylko biznes o wartościach, miłości, świadomości i wolności. Chcę być liderką przede wszystkim dla siebie, inspirując innych do odnalezienia swojej ścieżki.
AM: Jakie wartości są Twoim kompasem w pracy z ludźmi?
KJ: Spełnienie — moje i innych. Kiedy ktoś odnajduje swoją ścieżkę, ufając sobie i rozwijając swoje talenty, wiem, że moja praca ma sens. To jest wartość, do której zawsze wracam, nawet w trudnych momentach.
AM: Co daje Ci najwięcej energii i satysfakcji w pracy z ludźmi, którzy dopiero uczą się w siebie uwierzyć?
KJ: Małe kroki i przebudzenie odwagi. Moment, w którym ktoś mówi: „Kasia, mam wreszcie odwagę być sobą”, daje mi największą satysfakcję. Widzę wtedy, że dusza tej osoby zaczyna śpiewać, że odkrywa swoją moc i swoją ścieżkę. To jest czysta energia, której nic nie zastąpi.
W świecie, który coraz częściej przyspiesza, automatyzuje i optymalizuje wszystko wokół, rozmowa o autentyczności może wydawać się czymś nieoczywistym. A jednak to właśnie ona staje się dziś prawdziwą przewagą. Katarzyna Jagiełło przypomina, że przywództwo zaczyna się nie od struktury ani od stanowiska, lecz od odwagi bycia sobą. Od decyzji, by nie zarządzać ludźmi, lecz ich rozumieć.
Dziękujemy za tę rozmowę i za przypomnienie, że styl lidera nie jest techniką, lecz postawą. A postawa zaczyna się od świadomości.
Wywiad przeprowadziła Agnieszka Marzęda
Więcej o Katarzyna Jagiełło znajdziesz na jej www.

