Czterodniowy tydzień pracy: czy jesteśmy na to gotowi?

Zamiast „tyranicznego piątku” – trzydniowy weekend. Zamiast nadgodzin – koncentracja na tym, co naprawdę ważne. Czterodniowy tydzień pracy przestaje być utopią. W Polsce właśnie dojrzewa moment próby – i nie chodzi już tylko o test produktywności, ale o dojrzałość kultury pracy.

Czterodniowy tydzień pracy: czy jesteśmy na to gotowi?

Polacy pracują za dużo. Czy to się w końcu zmieni?

Zgodnie z najnowszymi danymi, Polacy pracują średnio 40,4 godziny tygodniowo, czyli o trzy godziny więcej niż wynosi unijna średnia. Czy to znaczy, że jesteśmy bardziej efektywni? Niekoniecznie. Wypalenie zawodowe, chroniczny stres i rosnąca absencja pracowników pokazują, że czas może działać na niekorzyść. Dlatego decyzja Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o uruchomieniu pilotażu czterodniowego tygodnia pracy już w styczniu 2026 roku budzi ogromne zainteresowanie – i nadzieje.

Pandemia zmieniła wszystko. Ruch w stronę elastyczności

Elastyczny czas pracy, home office i asynchroniczne zespoły – to nie wizje futurystów, ale rzeczywistość, którą przyniosła pandemia. Wiele firm przekonało się, że wydajność nie musi iść w parze z długością czasu pracy, a większa wolność i zaufanie mogą być motorem zaangażowania. Jak mówi Maria Zakrzewski, Prezeska Great Place To Work Polska:
„Wielu pracodawców przekonało się, że mniejsza liczba godzin pracy nie musi oznaczać spadku efektywności. Wręcz przeciwnie – może przynieść jakościową zmianę w kulturze pracy.”

Kto już pracuje krócej – i z jakim efektem?

Choć pilotaż dopiero przed nami, niektóre firmy i samorządy nie czekały. Herbapol Poznań już od półtora roku pracuje cztery dni w tygodniu – i odnotowuje najlepsze wyniki finansowe od lat. W Włocławku i Lesznie urzędnicy przepracowują tygodniowo 35 godzin – co oznacza godzinę mniej dziennie, bez utraty wynagrodzenia.

Z kolei globalny przykład: firma Bolt – e-commerce z USA – po wdrożeniu 3-miesięcznego testu z wolnymi piątkami odnotowała 84% poprawę równowagi między pracą a życiem prywatnym oraz 200-procentowy wzrost liczby chętnych do pracy. To pokazuje, że skrócenie tygodnia pracy może być nie tylko inwestycją w dobrostan, ale i skuteczną strategią employer brandingową.

Pracownik wypoczęty to pracownik skuteczny

Krótszy tydzień pracy to nie tylko ukłon w stronę work-life balance. To także konkretne korzyści dla firmy:

  • niższy poziom wypalenia zawodowego,
  • mniejsza rotacja i absencja,
  • większe skupienie i produktywność w godzinach pracy,
  • oszczędności operacyjne (energia, zasoby biurowe, mniejsze dojazdy),
  • korzyści środowiskowe.

Marzena Winczo-Gasik z Great Place To Work Polska podkreśla:
„Kiedy czasu jest mniej, zespoły działają bardziej celowo. Pojawia się większe poczucie sensu i gotowość do dawania z siebie więcej, bo znika presja, a pojawia się wewnętrzna motywacja.”

Co może pójść nie tak?

Choć czterodniowy tydzień pracy brzmi jak marzenie, nie dla każdego modelu biznesowego będzie on łatwy do wdrożenia. W branżach zmianowych – takich jak transport, służby ratownicze czy zdrowie – konieczne będzie wypracowanie elastycznych form rekompensaty, np. rotacyjnych grafików lub dodatkowych benefitów.

Co więcej, źle wdrożony model może pogłębić podziały w zespole – np. jeśli jedni mogą mieć wolne piątki, a inni muszą być na posterunku. Kluczowa jest sprawiedliwość, transparentność i dobre zarządzanie komunikacją. Jeśli tego zabraknie, czterodniowy tydzień pracy może zwiększyć frustrację zamiast ją zmniejszyć.

Zaufanie – fundament nowoczesnej pracy

Badania Hays (maj 2025) pokazują, że 10% polskich specjalistów miało już doświadczenie z 4-dniowym tygodniem pracy. Z tego aż 79% oceniło je pozytywnie – wskazując na regenerację, większą energię i lepsze relacje poza pracą. Jednocześnie pojawiły się też obawy: czy nie trzeba będzie pracować więcej w krótszym czasie? Czy pensje pozostaną bez zmian? To wyraźny sygnał, że zaufanie do intencji pracodawcy i jasna komunikacja zasad to fundamenty, bez których żadna rewolucja w organizacji nie zadziała.

Gotowi na przyszłość?

Pilotaż czterodniowego tygodnia pracy w Polsce może być historycznym momentem. Ale sukces nie zależy tylko od regulacji. Potrzebujemy:

  • kultury opartej na zaufaniu,
  • liderów, którzy umieją delegować i określać priorytety,
  • zespołów, które potrafią działać celowo i autonomicznie,
  • systemów, które pozwalają mierzyć efekty, a nie obecność.

To nie tylko kwestia godzin – to kwestia filozofii pracy. Być może właśnie teraz nadszedł czas, by nie pracować więcej, tylko pracować mądrzej.

Tekst opracowany z wykorzystaniem artykułu: The Four-Day Workweek Debate: Exploring the Pros and
Cons for Businesses and Employees >>> TUTAJ <<<


Udostępnij