Wellbeing to nie owsianka i joga. Jak budować kulturę dobrostanu w firmach zarządzanych przez kobiety?
Kiedy myślimy o dobrostanie w pracy, do głowy przychodzą nam zwykle slow-joga, zdrowe przekąski w kuchni i aplikacja do medytacji. Ale wellbeing w miejscu pracy to o wiele więcej niż modne dodatki czy benefitowy lukier. W kontekście kobiecego przywództwa i firm prowadzonych przez kobiety temat nabiera szczególnego znaczenia. Bo dobrostan to nie tylko zestaw narzędzi – to kultura, decyzja i konkretna praktyka zarządzania.
Czym nie jest wellbeing?
W ostatnich latach pojęcie wellbeing zostało rozmyte przez marketing i HR-owe slogany. Dzisiaj często utożsamiamy go z jedzeniem kaszy jaglanej, benefitami i jednorazowymi eventami. Tymczasem prawdziwy wellbeing to nie doraźna poprawa nastroju, ale trwały system wsparcia: psychicznego, emocjonalnego i organizacyjnego. To sposób, w jaki struktura firmy odpowiada na ludzkie potrzeby, a nie tylko to, jak chce być postrzegana na Instagramie.
Dlaczego kobiety-liderki zmieniają podejście do dobrostanu?
Coraz więcej kobiet tworzących firmy – szczególnie w sektorze MŚP i organizacjach misyjnych – zauważa, że nie da się efektywnie zarządzać ludźmi, nie biorąc pod uwagę ich zdrowia, emocji i granic. Kobiety częściej wychodzą z założenia, że relacja z zespołem to nie transakcja, ale współpraca. I częściej też same doświadczyły wypalenia, wielozadaniowości czy napięcia między rolami. Ich wrażliwość przekłada się na nowe modele zarządzania.
Co pokazują dane?
Z raportu Deloitte Women@Work 2024 wynika, że 38% kobiet liderkek doświadczyło wypalenia zawodowego, a ponad połowa przyznała, że nie ma wsparcia emocjonalnego w swoim środowisku pracy. W Polsce temat dobrostanu porusza się coraz częściej, jednak wciąż traktuje się go jako temat poboczny. Tymczasem badania pokazują, że kultura oparta na empatii, elastyczności i wsparciu przekłada się bezpośrednio na efektywność zespołów.

Raport: Women @ Work 2024: A Global Outlook >>>TUTAJ<<<
Co się liczy w kulturze dobrostanu?
- Bezpieczeństwo psychologiczne
Ludzie muszą wiedzieć, że mogą popełniać błędy, zadawać pytania i przyznać się do kryzysu bez lęku przed konsekwencjami. Liderki, które aktywnie tworzyły taką przestrzeń, budują lojalność i zaangażowanie. - Rytuały wsparcia emocjonalnego
Regularne spotkania zespołowe, w których można otwarcie rozmawiać nie tylko o zadaniach, ale i o tym, co nas wspiera lub przytłacza. Dobre praktyki to np. check-iny, dzielenie się stanem emocjonalnym, proaktywne pytania liderki o samopoczucie. - Elastyczność i zaufanie
Kobiety-liderki często jako pierwsze wprowadzają hybrydowy model pracy, skrócone tygodnie robocze, opcję pracy zadaniowej zamiast godzinowej kontroli. To wszystko przekłada się na większe zaangażowanie. - Edukacja i prewencja
Webinary z psycholożką, wspólna analiza raportów o wypaleniu, rozmowy o cyklu hormonalnym i energii – są coraz częściej obecne w firmach prowadzonych przez kobiety. - Dbanie o siebie liderki
Wellbeing nie działa, jeśli liderka sama jest przeciążona. Pokazywanie przez nią granic, odpoczynku i odwagi do przerwy – daje przyzwolenie całemu zespołowi.
Gdzie i jak budować network dobrostanu?
- Grupy mastermind i kręgi kobiet
To przestrzenie, w których liderki dzielą się strategiami, kryzysami, pytaniami. Wspierają się nie tylko mentalnie, ale też kompetencyjnie. Kluby takie jak Lady Business Club czy spotkania LBC Learn&Grow tworzą bezpieczne miejsce do rozwoju. - Współpraca z psychologiem biznesu
Wiele firm decyduje się na stałą współpracę z ekspertami, którzy pomagają projektować środowisko wspierające. - Programy mentoringowe
Coraz więcej kobiet decyduje się stworzyć strukturę dzielenia się doświadczeniem w organizacji. Młodsze pracownice otrzymują wsparcie, starsze – uznanie i motywację. - Edukacja własna
Kursy, podcasty, raporty (np. raport Well.hr, publikacje HBR, raport Deloitte Women@Work) to dobra baza do zrozumienia trendów i narzędzi.
Wellbeing po polsku: czas na kobiece modele
Czas odejść od powierzchownych rozwiązań i stworzyć systemy realnego wsparcia. Kobiety nie tylko tego potrzebują – one już to robią. Potrzebują tylko więcej głosu, przestrzeni i przekonania, że empatyczne zarządzanie nie jest słabością. To inwestycja w siłę zespołu i sukces biznesowy.
A Ty? Jak dbasz o dobrostan w swojej firmie?

