Wpływ pandemii na zobowiązania kredytowe – jakie rozwiązania mogą wprowadzić banki?

Wpływ konsekwencji pandemii koronawirusa nie tylko na samych kredytobiorców, ale i na cały sektor bankowy nie ulega wątpliwości. Zacząć należy, że już w połowie marca problem ten poruszył Europejski Urząd Nadzoru Bankowego zalecając elastyczne podejście banków na poziomie krajowym w stosunku do zobowiązań swoich kredytobiorców.

Photo by Tierra Mallorca on Unsplash

Aktualne rozwiązania na poziomie krajowym w Polsce sprowadzają się jednak, póki co, jedynie do rekomendacji Związku Banków Polskich jako samorządowej organizacji zrzeszającej banki, która ma charakter wyłącznie niewiążącej deklaracji. Polski ustawodawca jak dotychczas nie wprowadził żadnych szczególnych rozwiązań realnie chroniących kredytobiorców. Rozwiązania w sposób lakoniczny wprowadzone w tarczy antykryzysowej to:

  • możliwość ubiegania się przez kredytobiorcę o odroczenie spłaty kredytu na jego wniosek złożony w związku ze stanem epidemii czy stanu epidemicznego;
  • dla przedsiębiorców średnich i mniejszych możliwość wprowadzenia zmian w umowie kredytu pod warunkiem, że kredyt został udzielony przed dniem 8 marca 2020 r., przy czym zmiana miałaby nastąpić z jednej strony na warunkach uzgodnionych wspólnie przez kredytobiorcę i bank oraz nie prowadzić do pogorszenia sytuacji ekonomicznej kredytobiorcy, ale UWAGA oceny tej sytuacji dokonać miałby bank samodzielnie i to nie według stanu aktualnego, a stanu wedle własnego wyboru na dzień nie wcześniejszy niż przypadający w dacie 30.09.2019

Niewiążące rekomendacje Związku Banków Polski dotyczą z kolei:

1. Udzielenia kredytobiorcom tzw. wakacji kredytowych, czyli odroczenia spłaty rat kapitałowych i odsetkowych, a więc przesunięcie ich spłaty rat w czasie.

Opcja ta zwykle ograniczone jakimś kilkumiesięcznym terminem funkcjonowała też w procedurach wewnętrznych banków dotychczas i mógł się o to ubiegać kredytobiorca, który popadł w trudności finansowe. Nie to więc rozwiązaniem ani nowym, ani szczególnym wyjściem naprzeciw ze strony banków. W tym miejscu należy pamiętać też o różnicy pomiędzy pojęciem karencji, a wakacji kredytowych. Karencja w przeciwieństwie do wakacji kredytowych dotyczy przesunięcia w czasie spłaty rat ale tylko i wyłącznie w części kapitałowej.

2. Możliwość ubiegania się o tzw. wakacje kredytowe dotyczyć powinna absolutnie wszystkich rodzajów kredytów, a więc i tych konsumenckie i tych dla przedsiębiorców.

Skoro skutki ekonomiczne pandemii koronawirusa w takim samym stopniu dotkną przedsiębiorców jak i samych konsumentów brak ograniczenia wsparcia do konkretnego rodzaju kredytobiorcy lub rodzaju kredytu ocenić należy pozytywnie.

3. Wprowadzenia klarownych i prostych procedur pozwalających na zawnioskowanie zmian w umowie lub w terminach płatności rat oraz rezygnacja z pobierania opłat związanych z procedurami odrodzenia spłat czy odstąpienie od formalizmu związanego z przedstawianiem dokumentacji finansowej.

Oczekiwane byłoby w tej sytuacji z pewnością wprowadzenie takiej możliwości za pomocą online bankingu, bez konieczności osobistego udawania się do banku, ale konkretów, póki co brak. Z pewnością banki zadecydują we własnym zakresie, jaka procedura będzie obowiązywać i jakie warunki będą musiały zostać przez kredytobiorcę spełnione.

4. Wprowadzenie jako warunku konieczności wykazania bankowi, że bezpośrednia przyczyna trudności w spłacie kredytu jest skutkiem ogłoszenia stanu epidemicznego, a dodatkowo bank udzielać miałby wakacji kredytowych w szczególnie uzasadnionych przypadkach..

Będzie to z pewnością furtka dla banku, dzięki której będzie mógł według własnego uznania decydować, czy udzieli wakacji kredytowych lub zgodzi się na zmianę umowy czy terminów spłat.

5. Odroczenie spłaty rat rekomenduje się na okres do 3 miesięcy i o taki okres przedłużać się będzie spłata kredytu i utrzymanie zabezpieczeń kredytu (hipotek).

Wydaję się to na gruncie szczególnie prognozowanej sytuacji ekonomicznej w Polsce oraz na świecie okresem zbyt krótkim i należałoby umożliwić jego przedłużenie, przynajmniej w stosunku do niektórych przedsiębiorców.

6. Możliwość ubiegania się o odnowienie istniejącego finansowania jak np. linii kredytowej na okres nawet do 6 miesięcy pod warunkiem posiadania na przez klienta na dzień 31.12.2019 roku zdolności kredytowej.

Rozwiązanie mogłoby okazać się skutecznym wsparciem tylko w sytuacji nałożenia swego rodzaju zobowiązania na banki do odnawiania czy przedłużania finansowania w określonych okolicznościach. Już dziś wiadomo, że część banków wypowiada istniejące linie kredytowe swoim klientom biznesowym, ponieważ w braku konkretnych regulacji ustawowych jest to oczywiście dopuszczalne. Realia pokazują, że banki bardzo dowolnie będą odnawiać lub wypowiadać istniejące finansowania na podstawie aktualnej sytuacji swoich klientów biznesowych.

7. Analogiczne do odroczenia w spłacie rat banki, które mają w swojej grupie kapitałowej firmę leasingową lub faktoringową miałyby również wprowadzić możliwość odroczenie spłat rat leasingowych czy w zakresie płatności faktoringowych.

Wsparcia w zakresie finansowania jest sposobem na realne wsparcie przedsiębiorców, ale też raczej o charakterze krótkoterminowym.

8. Banki wprowadzić miałyby produkt krótkoterminowego kredytu na cel ustabilizowania sytuacji finansowej swojego klienta, który został dotknięty skutkami pandemii koronawirusa

Tego rodzaju rozwiązanie może w nagłej, ale tylko przejściowej sytuacji stanowić ulgę dla konsumentów czy przedsiębiorców, ale nie stanowi żadnego długofalowego wsparcia. W zasadzie nie można ocenić tego jako wsparcie, a jedynie nowy pomysł na „zarobienie” na ewentualnym kryzysie. Z pewnością wszelkiego rodzaju odroczenia spłat będą korzystniejsze aniżeli proponowanie konsumentom zaciągania kolejnych zobowiązań w tej niepewnej sytuacji.

Reasumując

Przyszłe decyzje banków co do konkretnego wsparcia będą mieczem obusiecznym. Z jednej strony banki z pewnością tak czy siak doświadczą problemów w spłatach zobowiązań swoich kredytobiorców, spowodowanej pogorszeniem ich płynności finansowej. Z drugiej strony również same banki jako „przedsiębiorcy|” doświadczają problemów kadrowych i trudności w sprzedaży swoich produktów w placówkach i zmniejszonego popytu w społeczeństwie na produkty bankowe – ze względów zarówno ekonomicznych jak i z powodu ogólnego spadku popytu na produkty i usługi o znaczącym podłożu psychologicznym dotychczasowych konsumentów. W takim ujęciu znalezienie kompromisowego rozwiązania w stosunku do kredytobiorców znajduje szersze uzasadnienie. Procedury bankowe i podejście do braku regulowania zobowiązań w poszczególnych bankach będą się od siebie różniły. Niezależnie od konstelacji nie warto pozostawać biernym i należy przynajmniej śledzić rozwiązania oferowane przez poszczególne banki i wnioskować o odroczenia, bo nieuzasadnione uchybienia w spłatach mogą mieć nieodwracalnie negatywne skutki.

Część pierwsza Tarcza antykryzysowa realna pomoc państwa dla przedsiębiorców czy fikcja?  >>>TUTAJ <<<

Autorka: Emilia Pienicka – Wspólniczka w Kancelarii Miller w Monachium, w której odpowiada za obsługę polskich klientów w obszarze prawa gospodarczego i handlowego oraz prawa pracy zarówno na gruncie prawa niemieckiego jak i polskiego. Współtwórczyni platformy consultingowej goWEST Consulting kompleksowo wspierającej ekspansję polskich przedsębiorców na rynek niemiecki. Więcej o autorce >>>TUTAJ<<<