Własny biznes uwolnił we mnie spontaniczność i dał mi wolność – wywiad z Joanną Kwiecińską – Ćwir i Agnieszką Kalin

„Własny biznes uwolnił we mnie spontaniczność i dał mi wolność” – to idealne podsumowanie nietypowego wywiadu z Joanną Kwiecińską – Ćwir oraz Agnieszką Kalin - wspólniczkami w spółce Organics Beauty Concept, która jest wyłącznym przedstawicielem na Polskę organicznych marek do profesjonalnej pielęgnacji skóry głowy i włosów; współtwórcami pionierskiego w Polsce trendu „EKO Trychologia”. Wywiad inny niż zawsze bo rozmowa przeprowadzona została jednocześnie z Joanną i Agnieszką – co – jak się okazało – było szczerą rozmową o blaskach i cieniach prowadzenia tej samej firmy.

Joanna Kwiecińska Ćwir

Emilia Bartosiewicz: Obie przez wiele lat pracowałyście w korporacji. Joanna w ubezpieczeniach, Agnieszka w projektach wdrożeniowych SAP. Jednak pewnego dnia pomyślałyście o własnej firmie. Dlaczego?

Agnieszka: Chciałam iść własną drogą i zbudować nową wartość na polskim rynku w obszarze zdrowych rozwiązań beauty. Widziałam ogromne braki w rzetelnych informacjach o składach kosmetyków, nie było zaplecza i odpowiedniej edukacji dostępnej dla salonów fryzjerskich, często firmy były nastawione wyłącznie na rezultat, zysk. Tak naprawdę, klient indywidualny był pozostawiony sam sobie, ufał bezgranicznie fryzjerowi. Moim marzeniem było to zmienić, edukować salony w obszarze eko-rozwiązań i dać możliwość wyboru.

W przeszłości wiele lat pracowałam w największych międzynarodowych korporacjach w 7 krajach Europy, Afryki i Azji, w tym również z branży kosmetycznej. Tam osiągałam sukcesy wdrażając innowacyjne rozwiązania w różnych licznych ich oddziałach. Lubiłam swoją pracę, ale miałam poczucie że jestem jedynie małym ogniwem w trybie wielkich korporacji. Czułam że chcę czegoś więcej, zmiany krok po kroku zgodnej z moimi wartościami.

W tym samym czasie zaczęłam interesować się zdrowszą żywnością, kosmetykami a najbardziej produktami fryzjerskimi. Z uwagą studiowałam składy na etykietach i ich wpływ na zdrowie człowieka i na środowisko. Obserwowałam zagraniczne rynki, które postawiły na ekologię. Stało się to moją pasją. Chciałam mieć pewność że wybieram to, co najlepsze w zgodzie z naturą i środowiskiem, w trosce o zdrowie swoje i mojej rodziny.

Joanna: Przez ponad 10 lat wykonywałam zadania i projekty z zakresu standaryzacji obsługi klienta, oparte na wartościach. Przez te lata pracy z klientem nauczyłam się dostrzegać, co jest ważne dla ludzi, słuchać ich potrzeb i odpowiadać na nie. Uświadomiłam sobie, że instytucja jest bytem abstrakcyjnym, a firma to są ludzie, z określonym sposobem widzenia świata. To był pierwszy moment, kiedy postanowiłam określić własną i niezależną drogę biznesową, tak by żyć i pracować w zgodzie z własnymi potrzebami. Nieustanne podnoszenie swoich kwalifikacji, rozwój zawodowy i personalny pozwolił mi inaczej spojrzeć na mechanizmy kierujące rynkiem i utwierdziłam się w przekonaniu, że najważniejszy jest człowiek i jego potrzeby. Dało mi to także narzędzia i pewność, że jestem gotowa na stworzenie własnej marki, opartej na prawdziwych potrzebach ludzi życia w zdrowym, lepszym świecie.

Czułam, że muszę wyjść z nie mojego układu, systemu, a wejść w coś, co czuję, za co odpowiadam. Podczas kursu budowania marki w Akademii Marki z Klasą tylko utwierdziłam się w tym przekonaniu, dodatkowo pozwolił mi usłyszeć coś czego wcześniej nie słyszałam.

EB: Co daje Wam własny biznes?

Agnieszka: Przede wszystkim olbrzymią satysfakcję, że byłam w stanie zbudować firmę od podstaw na własnych zasadach. To ogromne doświadczenie w pracy z ludźmi zatrudnianymi w firmie, z klientami, dostawcami inne niż dotychczas. To budowanie relacji i nauka o swoich mocnych i słabych stronach. Jeszcze bardziej uwierzyłam w siebie, w swoje kompetencje, umiejętności. Mimo, że jest jeszcze wiele do zrobienia, to w ciągu 4 lat udało się nam zgromadzić ogromną społeczność, która nam ufa, kibicuje i wierzy w to co robimy.

Joanna: W pełni się z tym zgadzam;-) Marzyłam o własnym biznesie, szczególnie kosmetycznym, o Akademii dla fryzjerów, z której będą wychodzić prawdziwi eksperci. W życiu zawodowym i prywatnym chciałam osiągnąć równowagę. Zdawałam sobie sprawę, że raz będzie lepiej, raz gorzej, najistotniejsze jednak jest poczucie, że to co robię ma sens. Dzisiaj własny biznes to lekcje życia i zadania – wiem, że nie pójdę dalej jak ich nie wykonam.

Własny biznes dodał mi także odwagi. Jest paliwem, motorem, mam poczucie spełnienia na każdym polu. Ogromnie się cieszę, że mogę inspirować innych. Jednocześnie to właśnie ludzie, szczególnie kobiety, dają mi energię do życia.

Uwolnił we mnie spontaniczność i dał mi wolność, wyzwolił mnie z ram, ”leczy” z perfekcjonizmu. Wiem, że nie jest różowy. Mam doświadczenie w prowadzeniu projektów, ale we własnej firmie trzymanie się planu nie zawsze jest łatwe. Zmiana towarzyszy nam każdego dnia, a wtedy przydaje się elastyczność działania.

EB: Pochodzicie z różnych branż, ale jednak coś Was połączyło?

Joanna: Szkoła MBA, w której się poznałyśmy. Ambicje i odpowiedzialność, miłość do ekologii, misja edukacji innych. Czytamy składy kosmetyków, porównujemy, testujemy – uwielbiamy o tym rozmawiać.