Otwieram przed ludźmi świat kolorów – wywiad z Lucyną Sobieszek

queen-lucyna-sobieszek
Lucyna Sobieszek na gali Polish Business Queen

LS: Oczywiście, że tak. Prosty przykład z życia, potwierdzony przez wiele osób. Wstajemy rano i sięgamy do szafy. Jeżeli obudziliśmy się w dobrym nastroju, tryskamy energią itp., sięgamy po rzeczy czerwone, pomarańczowe, takie, które są spójne z naszym nastawieniem w tym dniu. A kiedy wstajemy przygnębieni, bez chęci do życia, bierzemy z szafy rzeczy szare, czarne, brązowe. To chyba dokładnie odpowiada na pytanie. Jeżeli chcemy dodać sobie energii, załóżmy przynajmniej jakiś czerwony dodatek. Od razu będzie lepiej.

AC: Opowiedz mi więcej o swojej pracy. Na czym polegają konsultacje dotyczące wizerunku? Jak wygląda Twoja praca z Klientami?
LS: Mój pierwszy kontakt z klientem (po zgłoszeniu telefonicznym lub mailowym), to niezobowiązujące spotkanie „przy kawie”. Poznajemy się i decydujemy, czy razem nam po drodze. Musi zaistnieć pozytywna relacja, ponieważ wkraczam w sferę prywatności klienta. Jeżeli występowałaby jakaś niechęć, lepiej zrezygnować. Kolejne spotkanie odbywa się w domu klienta. Tam robię analizę sylwetki, analizę kolorystyczną, określam styl, a następnie przystępuję do przeglądu szafy. Bazując na rzeczach, które w szafie pozostały, sporządzam listę zakupów. Umawiamy się na zakupy, a ja dzień wcześniej znajduję w sklepach rzeczy z listy. Wszystko na nas czeka, a do klienta należy tylko przymierzenie przygotowywanych ubrań i decyzja, które z nich chce kupić. Tak w skrócie wygląda moja praca z klientem.

Stylistka, w kontaktach z klientami, wkracza w ich prywatność. Często trzeba być trochę psychologiem, trochę powiernikiem.

AC: Czy wyznajesz jakieś zasady, preferujesz jakąś szkołę czy styl? Na przykład cenisz minimalizm i klasykę, a może przeciwnie, starasz się zachęcać do odrobiny ekstrawagancji, zabawy modą?
LS: Przede wszystkim stawiam na kolor. Udało mi się już wiele osób przekonać do porzucenia czerni lub innych „bezpiecznych” kolorów, na rzecz ubrań w kolorach mających inną energię. Zapamiętałam zdanie jednej z klientek, które usłyszałam po wspólnych zakupach : „Otworzyła Pani przede mną świat kolorów”.

AC: Jakie cechy i umiejętności, poza wiedzą o zasadach stylizacji, powinna mieć stylistka?
LS: Na pewno ogromną delikatność i wyczucie sytuacji. Stylistka, w kontaktach z klientami, wkracza w ich prywatność. Często trzeba być trochę psychologiem, trochę powiernikiem. Jak już wspominałam, trafiają do mnie ludzie w zwrotnych momentach swojego życia. W miarę, jak nabierają do mnie zaufania, otwierają się i zaczynają opowiadać o swoich przeżyciach. Nie zawsze mogę im pomóc, ale wysłuchanie i zrozumienie, też często jest im potrzebne.

AC: A w czym Ty czujesz się najlepiej? Jak ubiera się Lucyna Sobieszek, gdy nikt nie patrzy?
LS: Stylistka, jak każdy człowiek, potrzebuje czasem być po prostu na pełnym luzie. Bardzo lubię, kiedy wyjątkowo mam trochę wolnego czasu, zapalić świece i usiąść z lampką wina w wygodnych ciuchach. Wiadomo, że nie ma wtedy mowy o szpilkach, marynarkach itp. A w innych okolicznościach najlepiej czuję się ubrana odpowiednio do sytuacji. Na spotkaniach biznesowych, jest to stylizacja biznesowa. Na zakupach z klientami, bardziej swobodnie, a przede wszystkim w wygodnych butach. Jeszcze inaczej, kiedy prowadzę trening (jestem instruktorem łyżwiarstwa figurowego). W każdej z tych sytuacji jestem sobą (uśmiech).

Dziękuję za rozmowę.

Agata Cupriak, Z-ca Redaktora Naczelnego Ladybusiness.pl

Lucyna Sobieszek – Właścicielka firmy Lucy Style z Krakowa, stylistka, instruktorka łyżwiarstwa figurowego. Firma Lucy Style istnieje 4 lata. Powstała, w momencie kiedy rozwiązano szkołę, w której pracowała Lucyna Sobieszek. Kiedy szukała nowego pomysłu na życie pasja stała się zawodem. Więcej>>