Nigdy nie zaprojektowałam dwa razy tej samej rzeczy – wywiad z Dominiką Rostocką

O międzynarodowych projektach szytych na miarę, rozwoju marki DR, planach na przyszłość i zamiłowaniu do detali z Dominiką Rostocką rozmawia redaktor naczelna LadyBusiness.pl Emilia Bartosiewicz.

dominika rostocka

Emilia Bartosiewicz: Stworzyłaś uznaną w Polsce i na świecie firmę projektową DR. Jesteś założycielką Atelier Grzybowska 6/10, Szkoły Produkcji Wnętrz i Designu, Fundacji Art&Mind oraz Galerii Bagatellle. W ciągu 20 lat pracy zawodowej wykonałaś ponad kilkaset projektów wnętrz. Jak byś podsumowała swój dorobek? Z czego jesteś szczególnie dumna?

DR: Najbardziej jestem dumna z faktu, iż po tylu latach nadal mam pasję i chęć działania oraz coraz lepsze pomysły, które chce realizować. Cieszę się, że moje projekty doceniane są międzynarodowo, o czym świadczą zdobyte nagrody International Property Awards w 2013 oraz 2016 roku, a szczególnie, że ostatni apartament przeszedł do drugiego etapu i zwyciężył jako najpiękniejszy apartament w Europie. Firma rozwija się międzynarodowo, otwieram przedstawicielstwa w innych krajach Europy, mamy swoje biuro w Hiszpanii, współpracujemy z Berlinem oraz Londynem. Obecnie rozmawiamy o Rumunii, Indiach i Dubaju. Dzięki wymienionym kooperacjom nasza współpraca międzynarodowa rozwinęła się jeszcze bardziej. Jestem dumna z wyróżnienia oraz projektu do którego zostałam zaproszona, zostałam oficjalnym partnerem pięknego albumu dla Rolls Royce Enthusiasts’ Club „The Pursuit of Excelence” 2018. Odważyłam się również pojechać na targi INDEX 2018 do Dubaju, które skończyły się dużym sukcesem. Mamy piękne biuro, które zostało okrzyknięte przez naszych partnerów jako najładniejsze biuro w Europie. Jestem bardzo dumna z zespołu, który daje z siebie wszystko i tworzymy piękne rzeczy. Dopracowaliśmy wizualizacje i stylistykę naszych wnętrz do najwyższego poziomu światowego. Cieszę się, że jestem oceniana i kojarzona z luksusem. Wiele lat ciężkiej pracy zaowocowało, że jestem ekspertem. W związku z tym ze mam tak duże doświadczanie dziele się nim poprzez moją Szkołę Produkcji Wnętrz i Designu.

EB: Teraz pochłonął Cię projekt “Complete Residence”, opowiedz o nim więcej.

DR: Przez wiele lat zajmowałam się kompleksową realizacją zleconych mi projektów i wypracowałam wspaniałe relacje z najwyższej klasy firmami pracującymi w branży budowlanej i wnętrzarskiej. Te relacje nasunęły mi pomysł wykonywania kompletnych realizacji, od pomysłu na rezydencje, poprzez jej wnikliwe projektowanie, po jej perfekcyjne wykonanie. Tak właśnie powstał program „Complete Residence”, którego jestem liderem i koordynatorem. Program jest reprezentowany przez kilkunastu przedstawicieli najnowocześniejszych firm i manufaktur w Europie. Każda z branż ma swój dział zajmujący się zintegrowanym projektowaniem. Moim klientem może więc być każdy, kto chce mieć skrojoną na miarę, wyjątkową posiadłość. Kto wymaga kompleksowej usługi, kto ceni indywidualizm i wyjątkowe rozwiązania.

EB: Zajmujesz się też konserwacją zabytków, skąd to zainteresowanie?

DR: Od najmłodszych lat zastanawiałam się nad istotą piękna i reguł nim rządzących. Zgłębianie zasad klasycznych podziałów – stworzonych przez starożytną Grecję, a także wszelkie późniejsze formy pielęgnowane przez setki lat, obudziły we mnie potrzebę pracy z zabytkami. Moja potrzeba klasyki objawia się przede wszystkim tym, że uwielbiam analizować stare przedmioty, historyczne wnętrza i kolekcjonuje oryginalne wzory. Po ukończeniu Politechniki i Wydziału Architektury, kontynuowałam naukę na Podyplomowych Studiach Konserwacji Zabytków. Przez pierwsze lata swojej pracy pracowałam tylko w historycznych obiektach. Nauczyło mnie to pokory i szacunku do historii. Do dziś chętnie realizuje stare obiekty, nie boję się ich i dzięki zaawansowanej współpracy z wykonawcami znam każdy proces wykonawczy na każdym z etapów takich przedsięwzięć. A jak mawiał mój profesor Zin: „Kto potrafi pracować z ruinami, może pracować z każdą budowlą na świecie”. To rzeczywiście prawda, przebrnięcie przez remont czy odbudowę daje wiele więcej zaprawy niż nowa, czysta budowa. Zajmując się zabytkami, również pielęgnowałam pewną czułość do klasyki. Choć dzisiaj dostrzegam piękne proporcje, po latach fascynacji tym, co minione, mam dużą potrzebę tworzenia zupełnie nowych form. Coraz chętniej eksperymentuję z kształtami całkowicie nowoczesnymi, szanując przy tym to czego mnie nauczyła klasyka.

EB: Jaki jest twój ulubiony aspekt pracy? Co sprawia Ci najwięcej satysfakcji?

DR: Często podkreślam moje zamiłowanie do detalu. Zawsze, gdy kończymy realizację jakiegoś obiektu czy wnętrza, staram się wszystko własnoręcznie sprawdzić, dotknąć, wypróbować. Pod tym względem z pewnością jestem absolutną perfekcjonistką. Nie potrafię zrobić żadnego półproduktu, żadnej prowizorki. U mnie wszystko musi być dopracowane, dopieszczone do końca. Jestem pewna, że z pozoru nieistotne detale, na koniec okazują się w mojej pracy najważniejszymi rzeczami. Niezwykle mnie te drobne elementy cieszą. To one stanowią o jakości projektowanych przeze mnie rzeczy.

Uwielbiam tworzyć wizje, nowe wzory… nigdy nie zaprojektowałam dwa razy tej samej rzeczy. Moich znajomych to dziwi, bo uważają że zawsze idę pod prąd – i pytają mnie: „czemu nie zrobisz jednego wzoru, który będziesz potem powielać?”. Nie potrafiłabym działać jak większość architektów na zasadzie kopiuj-wklej. Gdzieś we mnie jest taka stara szkoła, która mówi – „bądź rzetelny” . Klienci chcą mieć coś specjalnego, za to właśnie płacą, a mnie to sprawia dodatkowo niesłychaną przyjemność.

Założyłaś Szkołę, gdzie nauczasz technicznych i praktycznych aspektów projektowania przestrzeni. Jakim kluczem chcesz dotrzeć do swoich uczniów? Założyłam Szkołę Produkcji Wnętrz i Designu, bo odkryłam ogromny deficyt wiedzy praktycznej na rynku. Jest wiele szkół projektowania wnętrz, ale nie ma żadnej pokazującej jak naprawdę pracuje architekt, który ma się zmierzyć z procesem budowy. Posiadam sporą wiedzę praktyczną i chętnie się nią dzielę. Budowanie młodego pokolenia architektów jest bardzo ważne, to ono będą kontynuować kiedyś to, czego mi się nie uda już zrobić.

Podczas zajęć pokazuję młodym projektantom popełnione przeze mnie błędy oraz to, jak rozwiązuje problemy. Pokazuję również, jak wygląda praca architekta od kuchni. Projektowanie wnętrz oznacza wyzwanie dla umysłu i wyobraźni niezależnie od tego, czy stawiamy pierwsze kroki w zawodzie, czy posiadamy wieloletnią praktykę. Wymaga stałej aktualizacji wiedzy technicznej i produktowej. Moja dewiza, którą przekazuję w szkole brzmi: „W zawodzie architekta wnętrz nie ma drogi na skróty. Punktem wyjścia jest niewątpliwie talent, ale potem czeka go wiele lat ciągłego rozwoju i codzienne śledzenie nowości ze świata architektury, wnętrz i designu.”

EB: Czy możesz powiedzieć mi więcej o swojej pracy dla Fundacji Art & Mind? Jak to się zaczęło? Jaka jest twoja wizja?

DR: Dysponuję jakimś nie spożytym zapasem energii do działania i czuję się szczęśliwa, gdy mam na głowie mnóstwo spraw. To powoduje, że myśląc o jednej sprawie, dostaję odpowiedzi na pytania zadane wcześniej w zupełnie innym temacie. Nazwałam ten stan „samo rozkręcający się umysł”. Zarządzam kilkoma równoległymi przedsięwzięciami i wszystkie idą do przodu, prowadzę kilkanaście realizacji i projektów miesięcznie. Łączę w sobie dwa światy – delikatnej artystki ze światem nauki inżynierskiej i konkretnej wiedzy. Uważam że wspaniałą umiejętnością jest wielopoziomowe myślenie. Ta właśnie umiejętność takiego myślenia spowodowała, że chciałam się nią podzielić z innymi. Opracowałam autorski program „rozwijania kreatywności u ludzi w każdym wieku”. Uważam, że kreatywność można obudzić w sobie, że jest ona jedną z funkcji w mózgu, którą ma większość ludzi. Uczę więc innego, bardziej abstrakcyjnego spojrzenia na świat.
Warsztaty, które prowadzę, są skonstruowane tak, że osoby które do tej pory myślały i pracowały schematycznie, uczą się jak poprzez sztukę i abstrakcyjne działanie, wprowadzić do tego schematu nowe ścieżki, czego skutkiem właśnie jest kreacja – a ta przydaje się na każdym kroku w każdym zawodzie i dziedzinie życia. Świat obecnie bardzo przyspieszył, i nauka myślenia na skróty jest bardzo użyteczna.

EB: Mapa Warszawy wzbogaciła się niedawno o Galerię Bagatellle. Co to za miejsce?

DR: Galeria Bagatellle mieści się w zabytkowej kamienicy przy ulicy Nowogrodzkiej 50/54. Fasada budynku została zaprojektowana w stylu nawiązującym do architektury przedwojennego Petersburga. To przepiękne bogato udekorowane wnętrze, które inspiruje i zachwyca. W Galerii Bagatellle będą odbywały się wydarzenia kulturalne tj. wystawy polskich artystów, jak również artystów z zagranicy. Poza wydarzeniami kulturalnymi będzie to również miejsce spotkań, gdzie będzie można przyjść, porozmawiać o sztuce i nie tylko, oraz doświadczyć ceremonii picia zielonej herbaty. Chciałabym by Galeria Bagatellle stała się miejscem rozpoznawalnym na mapie Warszawy.

EB: Jakie masz plany na przyszłość?

DR: Oj, to pytanie jest niebezpieczne dla osoby kreatywnej (śmiech). Moim głównym celem projektowym jest oczywiście perfekcja – w samym opracowaniu, ale i w proponowanych materiałach. Dlatego już od 2 lat trwają prace nad udoskonalaniem naszych własnych kolekcji wyposażenia i materiałów oraz wyselekcjonowanych rozwiązań.

Chciałabym, aby mój program „Complete Residence” był nazwany najlepszym programem inwestycyjnym w Europie. Bardzo wierzę w zintegrowane projektowanie i w nowe technologie. Obecnie kończymy już pisać program do wykonywania pełnych spacerów wirtualnych po nieistniejących inwestycjach. VR jest bardzo przydatnym narzędziem w procesie, jaki proponuje. Klienci mogą spędzić czas w swoim nieistniejącym jeszcze domu, popatrzeć na kolory, materiały, przestrzeń. Dopracowywanie tej technologii umożliwi mi w przyszłości zaprezentowanie pełnego projektu w ten sposób. Obecnie pracujemy na wizualizacjach tak bardzo rzeczywistych, że klienci nie odróżniają ich od rzeczywistości. Dzięki temu, sprzedając projekt, jestem pewna, że klient nas doskonale zrozumiał i jest świadom każdego wybranego materiału.

EB: Jaką firmę chciałbyś stworzyć?

DR: Chciałabym stworzyć międzynarodową firmę, która posiada swoje filie w wielu miastach na świecie. Mój program „Complete Residence” jest obecnie tak skonstruowany, że możemy obsługiwać klientów w każdym miejscu w Europie, ale prawdziwe rynki inwestycyjne są dziś w USA i na Bliskim Wschodzie, do którego też chciałabym dotrzeć z moimi kolekcjami.

Od stycznia tego roku wystawiamy się na targach międzynarodowych w 13 krajach na świecie, wierzę że tak znacząca promocja zwróci na naszą szczególną usługę uwagę.

Cieszę się, że moje projekty są tak dobrze oceniane. Cieszy mnie że coraz więcej osób zauważa detale, niepowtarzalne linie i unikalność jaką promuje

Dziękuję za wywiad.

Emilia Bartosiewicz – redaktor naczelna Ladybusiness.pl, prezes Lady Business Club Business Women Foundation, CEO Imagine Yourself Sp. z o.o., ekspert osobistego PR w sieci.

Dominika Rostocka – założycielka firmy projektowej DR. Założycielka Atelier Grzybowska 6/10, Szkoły Produkcji Wnętrz i Designu, Fundacji Art&Mind oraz Galerii Bagatellle. Wyróżniana w Polsce i za granicą. W 2013 roku jej „Rezydencja pod Dębami” została nagrodzona w Londynie tytułem Best Interior Design w prestiżowym konkursie European Property Awards. W 2016 roku tytuł najlepszego apartamentu w Europie w tym samym konkursie uzyskała jej realizacja „New Art Deco Apartment”. W ciągu 20 lat kariery zawodowej zrealizowała kilkaset projektów wnętrz w Polsce i za granicą (między innymi we Włoszech, Niemczech czy Dubaju). Specjalizuje się w kompleksowej aranżacji luksusowych domów i rezydencji. Projektuje także obiekty publiczne i zajmuje się konserwacją zabytków. Znakiem rozpoznawczym jej realizacji są oryginalne detale. Tworzy nie tylko projekty budynków i wnętrz, ale także wzory autorskich mebli i indywidualnych elementów dekoracyjnych. Członkini Lady Business Club. Więcej informacji TUTAJ