Nic nie przychodzi samo, sukces poprzedza ciężka praca – wywiad z Agnieszką Jadczyszyn

Firmę zakłada się w perspektywie długofalowej i wieloletniej a nie w perspektywie tu i teraz. 20 lat temu podjęłam swoją pierwszą pracę zawodową w obszarze doradztwa, od zawsze wiedziałam, że nic nie przychodzi samo. Trzeba zapracować na osiągnięcia, a sukces zawsze poprzedza ciężka praca. Moim sukcesem jest Instytut Strategii i Rozwoju. Spotkałam się z twierdzeniem, że własna firma jest super udogodnieniem, nie trzeba ustawiać budzika, że można wyjeżdżać na wakacje, kiedy się tylko chce, czy pracować zdalnie - generalnie to bajka, tylko za tę bajkę klienci nie płacą – mówi Agnieszka Jadczyszyn – współwłaścicielka Instytutu Strategii i Rozwoju.

agnieszka jadczyszyn

Emilia Bartosiewicz – Brożyna: Jakie były początki Pani drogi zawodowej?

Agnieszka Jadczyszyn: Po ukończeniu szkoły średniej przyjechałam do Warszawy, gdzie rozpoczęłam studia i jak większość młodych ludzi szukałam pomysłu na siebie. Drugiego dnia zaczęłam pracować.  Zawsze interesowała mnie polityka i tak się stało, że w tej polityce się znalazłam. Rozpoczęłam pracę w gabinecie politycznym Ministra Gospodarki Jacka Piechoty. To był moment zwrotny w moim życiu zawodowym. Bardzo cenię sobie doświadczenie i wiedzę, którą zdobyłam dzięki pracy z Jackiem Piechotą i całym Zespołem. Mając 20 lat weszłam do świata, który jest skomplikowany. Otaczałam się ciekawymi ludźmi i brałam udział w procesach dotyczących bardzo ważnych spraw państwowych. Pracowałam i studiowałam jednocześnie, sprawy toczyły się bardzo szybko i równolegle. Jako anegdotę pamiętam, że rano przygotowałam bardzo ważne wystąpienie, a popołudniu zdawałam mój egzamin magisterski, po którym ponownie wróciłam do pracy. Nauczyłam się pracy pod presją, zdobyłam umiejętności podejmowania szybkich decyzji, odpowiedzialności oraz pracy na kilku płaszczyznach jednocześnie.  

Po kilku latach wiedziałam już, że własna firma to duża odpowiedzialność i wiąże się z tym ogromne ryzyko, ale czułam, że to jest droga dla mnie. Własna firma wymaga świadomości, tego co będzie w przyszłości i trzeba być gotowym na wiele scenariuszy i wiele wyzwań. 

EB-B: Dzisiaj razem z Iloną Klejnowską – Kamińską prowadzi Pani firmę PR-owo – doradczą Co jest ważne we współpracy z klientem?

AJ: Nie lubię pracować sama, czerpię radość i satysfakcję z pracy w zespole, stąd pomysł na współpracę z moją wspólniczką. Mamy ten sam kręgosłup, który pozwala nam podążać w tym samym kierunku. Mamy pełne zaufanie do siebie. Cenię sobie partnerstwo i pracę z Iloną, nie wyobrażam sobie innego partnera. Jeśli się spieramy to tylko o rzeczy merytoryczne, jaką strategię przyjąć, co doradzić klientowi, jakie elementy przekazów akcentować. Jestem dobra na poziomie opracowywania strategii i koncepcji z szerokim spojrzeniem w przyszłość oraz rozumieniu otaczającego nas świata.  Z Iloną mamy te same poglądy i od początku założyłyśmy, że nie będziemy współpracować z każdym klientem, nawet kosztem mniejszych wpływów finansowych. Współpracujemy z firmami, które mają jasne zasady, a relacje oparte są na partnerstwie. Jeśli mamy być wykonawcami, bez wpływu na to jaką strategię wybierze klient lub jeśli nasze rekomendacje nie będą przyjmowane, to wiemy, że to nie ma sensu.  Cenimy współpracę, opartą na partnerstwie. 

EBB: Co jest Waszym wyróżnikiem na rynku?

AJ: To co nas wyróżnia to doświadczenie (razem mamy prawie 40 lat zawodowego doświadczenia), wiedza oraz nasze kompetencje, które wzajemnie się uzupełniają. Umiejętność rozumienia otoczenia firmy oraz środowiska, w którym funkcjonuje. Jeśli ktoś jest bardzo dobry, w tym co robi, to się utrzyma, konkurencja jest, ale wierzę, że każdy znajdzie swoją przestrzeń do działania.

EBB: Co jest najtrudniejsze w kontakcie z mediami, w pracy agencji? 

AJ: Doradztwo komunikacyjne to wspieranie partnera biznesowego w prowadzeniu dialogu z przedstawicielami grupami odbiorców. Kiedy się komunikować, co i jak przekazywać, jak rozumieć i słuchać drugą stronę – w tym zakresie doświadczenia nabierałam także jako radna dwóch kadencji i wiceprzewodnicząca rady. Jestem przekonana, że te umiejętności są potrzebne, a zdobywane są w wyniku doświadczenia zawodowego i życiowego.  

Pomimo obserwowanych trendów, które wskazują na skuteczność haseł chwytliwych i prowokacyjnych, patrząc długofalowo wiem, że znaczenie ma rzetelność. W przypadku pracy z dziennikarzami, budowanie zaufania ma kluczowe znaczenie. 

Ważne jest, aby nie udawać eksperta, tam, gdzie się tym ekspertem nie jest. 

Po 20 latach pracy w trudnych obszarach, branżach kryzysowych, wiem, że bycie ekspertem wymaga wiedzy, doświadczenia, inaczej trudno jest doradzać innym. Założenie firmy musi wiązać się z tym, że mamy coś do powiedzenia. Nie wystarczy roczny kurs, czy dwuletnia praca w agencji, aby stać się rzetelnym ekspertem, który założy firmę doradczą. 
EBB: Kim dla Pani jest dobry, rzetelny i autentyczny ekspert? 

AJ: Oprócz wiedzy, co jest dla mnie podstawą, musi mieć doświadczenie, doświadczenie oraz… doświadczenie (uśmiech). A także otwartość na świat, ciekawość innych i umiejętność komunikacji. Niektórzy eksperci mają ogromną wiedzę, ale nie potrafią jej przekazać. W relacji ekspert – media konieczna jest umiejętność budowania krótkich przekazów, mówienia prosto i zrozumiale – to niezbędny element w komunikacji zewnętrznej.

EBB: Jaka jest różnica pomiędzy ekspertem kobietą i mężczyzną w świecie biznesu i polityki?

AJ: Moja ciocia, bardzo doświadczona kobieta, zawsze mówiła – „Pamiętaj Agnieszko, kobieta musi 4 razy więcej umieć, 4 razy więcej pracować, żeby ewentualnie móc, osiągnąć to co mężczyzna”. Z perspektywy czasu potwierdzam jej słowa. Pamiętam taką sytuację: weszłam na spotkanie biznesowe, był ze mną mój asystent – mężczyzna, i wszyscy goście witając się z nami, mówili do niego: „Dzień dobry Panie Dyrektorze” i jemu dawali wizytówkę. Tylko, że dyrektorem byłam ja (uśmiech).

W dzisiejszym świecie to się zmienia.  Jeszcze wiele przed nami do zrobienia. Nie tylko w kwestii wyrównania wynagrodzeń pomiędzy mężczyznami a kobietami. Dlatego Instytut Strategii i Rozwoju włącza się w każde działanie edukacyjne wokół promocji kobiet oraz projekty angażujące kobiety.

EBB: A jakie jest Pani spojrzenie na budowanie marki osobistej? Warto mówić o sobie, pokazywać firmę przez siebie?

AJ: To zależy to od projektu i celu działania danej marki. Zazwyczaj klienci chcą mówić o sobie, a projekty są uwiarygodniane przez kompetencje szefa, trudno przekazywać treści bez głosu konkretnej osoby.

Jeśli jest to firma nieduża, to nie ma innej drogi niż poprzez pokazywanie partnerów i ich historii. Osobiście wolę mówić o sobie w bezpośrednim kontakcie z klientem niż poprzez media. Dziś robię wyjątek w ważnym dla mnie miesiącu, obchodzenia 20-lecia…. pracy zawodowej (śmiech) 

EBB: Dlaczego warto współpracować z agencją PR-ową, doradczą?

AJ: Pomagamy naszym partnerom osiągać ich cele. Znamy się na tym co robimy, doradzamy klientom najlepsze rozwiązania, na podstawie naszej wiedzy i doświadczenia, analizując rynek i trendy. Zdarza się, że firmy są zrażone do współpracy z agencjami PR.  Często winne są temu same agencje PR, które zaniżają standardy pracy. Bierze się zbyt dużo klientów, a do obsługi wysyłani są praktykanci, którzy nie mają jeszcze wystarczającego doświadczenia. To zazwyczaj kończy się zerwaniem kontraktu.  

EBB: Co jest Pani misja życiową?

AJ: Pokazywanie, że kobiety mogą i potrafią. Kobiety powinny ze sobą współpracować. Wierzę, że możliwe jest wzajemne wsparcie. Chcę pokazać, że konsulting może być merytoryczny i na wysokim poziomie. 

EBB: Jakie jest Pani największe wyzwanie w prowadzeniu biznesu?

AJ: Wyzwaniem jest cotygodniowe „sprawdzam” ze strony klientów i rynku. To taka branża, że na efekty trzeba poczekać, trudna jest walka z czasem, utrzymanie klienta. To bardzo duże wyzwanie, ale naszym sukcesem jest to, że klienci przedłużają współpracę, co oznacza, że dobrze wykonujemy naszą pracę.

EBB: Co by Pani doradziła osobom, które myślą o założeniu własnej firmy?

AJ: Warto, aby najpierw nabrały warsztatu, nauczyły się współpracy, zobaczyły na czym polega branża, co jest w niej ważne. Jeśli po tym wszystkim stwierdzą, że są gotowe i chcą dalej pracować w tym obszarze, wówczas powinny zakładać własny biznes.

Nie chcę nikogo zniechęcać, ale czasami warto się zatrzymać i poczuć, czy to jest właśnie to, co chce się robić w życiu. Firmę zakłada się w perspektywie długofalowej i wieloletniej, a nie w perspektywie tu i teraz, dlatego decyzja o jej założeniu powinna być poparta pracą i doświadczeniem. Nic nie przychodzi samo, trzeba zapracować na to się ma. Czasem szybko wskakuje się na szczyt, ale też czasem bardzo szybko się z niego spada. Wtedy to bardzo boli. 

Prowadzenie firmy wymaga różnorodnego i wielopłaszczyznowego doświadczenia, dojrzałości, przekonania, że zna się ryzyka związane z pracą na własny rachunek. Zazwyczaj słyszy się tylko o tym, że własna firma jest super, że nie trzeba ustawiać budzika, że można wyjeżdżać na wakacje, kiedy się tylko chce, pracować zdalnie – generalnie to bajka, tylko uwaga – za tę bajkę klienci nie płacą. 

EBB: W dzisiejszych czasach młodzi ludzie mają łatwość podejmowania decyzji bez uwzględniania ryzyka dotyczącego założenia własnej firmy?

AJ: Znam takie przypadki chociażby z życia mojej firmy. Pracownicy odchodzą po dwóch latach pracy w roli asystenta, a potem zakładają własną firmę doradczą. I świetnie! Mierzą się z marzeniami „też chcę być szefem”, do tego trochę pewności siebie i mamy firmę, która zazwyczaj nie jest w stanie przetrwać nawet roku. Warto więc, aby młodzi ludzie patrzyli na biznes w perspektywie długofalowej i uwzględniali trudności z jego prowadzeniem. Warto być do tego przygotowanym.  

EBB: Czy pojawienie się dziecka zmieniło Pani spojrzenie na biznes?

AJ: Nie. W życiu prywatnym kieruję się tymi samymi wartościami co w biznesie.  Chcę, pokazać córce, że warto mieć wartości, przekonania, pragnienia, odwagę, że trzeba być spójnym zarówno w życiu prywatnym i zawodowym. 

EBB: W Pani życiu pojawia się także element społeczny.

AJ: Tak, jeśli coś robię to chcę mieć poczucie, że robię to dobrze, że przynosi to coś dobrego także innym. Dlatego w 2015 roku ze wspólniczką założyłyśmy fundację Institiut Strategy & Development, w ramach której, realizujemy debaty na tematy ważne społecznie, organizujemy dzień dziecka w wybranych placówkach, przekazujemy darowizny z własnych funduszy.

EBB: Czy CSR jest potrzebny w małych organizacjach?

AJ: Jest potrzebny. Po pierwsze dlatego, że w dzisiejszym pędzie życia pozwala zwrócić uwagę na rzeczy ważne i pozabiznesowe, pozwala zrozumieć, dlaczego chce się pracować w tej firmie. Po drugie umożliwia właścicielom firmy podjęcie decyzji co jest dla nich ważne. Powinniśmy oddawać coś innym, dzielić się.

EBB: W tym roku obchodzi Pani 20-lecie swojej działalności zawodowej. Kiedy Pani o tym myśli to co pierwsze przychodzi Pani do głowy?

AJ: Ogrom pracy (uśmiech), codzienne realizowanie obowiązków, odwaga, odpowiedzialność i pokora. Świat nie jest dla nas, to my jesteśmy dla świata, są wśród nas inni ludzie, z którymi żyjemy i współpracujemy. Życie lubi zaskakiwać, czasem potrafi dać w kość, trzeba mieć w sobie dużo determinacji i siły. 

Mam w sobie dużo spokoju ducha, takiej dojrzałości i dystansu, który przyszedł do mnie z wiekiem, bardzo dobrze mi z tym. Wiem, że w życiu popełnia się wiele błędów, ale trzeba się na nich uczyć, aby iść dalej. Ja idę dalej. 

Agnieszka Jadczyszyn – ekspert ds. komunikacji zewnętrznej. Od kilkunastu lat na rynku. Na doświadczenie i wiedzę składa się m.in. czteroletnia praktyka w administracji państwowej jako członka gabinetu politycznego ministra gospodarki, a także ośmioletnia praca w samorządzie w roli radnej, w tym wiceprzewodniczącej rady dzielnicy Warszawy. Poznała także specyfikę funkcjonowania Sejmu RP, uczestnicząc jako doradca posła w pracach komisji śledczej. Obecnie jest również m.in. doradcą Prezydenta Pracodawców RP- Andrzeja Malinowskiego (największa organizacja zrzeszająca pracodawców w Polsce). Studia podyplomowe oraz doktoranckie ukończyła w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Od 2015 roku współzałożyciel i partner w Instytucie Strategii i Rozwoju.

Emilia Bartosiewicz – Brożyna – redaktor naczelna LadyBusiness.pl, założycielka Lady Business Club, ekspert osobistego PR w internecie, pomysłodawczyni plebiscytu dla kobiet biznesu Lady Business Awards